Boskie szaleństwo, krzyż i niebo

Agata Combik

dodane 12.07.2014 13:29

Ostatnie dni Salwatoriańskiego Forum Młodych w Dobroszycach - czas modlitwy, koncertów i zabawy.

Boskie szaleństwo, krzyż i niebo Agata Combik /Foto Gość Droga Krzyżowa przeszła ulicami Dobroszyc

- Dla Ciebie posuwam się do szaleństwa, niczego nie kalkuluję… Cały się oddaję - mówił Chrystus głosem ks. Jerzego Morańskiego SDS podczas Drogi Krzyżowej, która przeszła ulicami Dobroszyc, gdzie trwa Salwatoriańskie Forum Młodych.

- Choć człowiekiem jesteś, nie bogiem, boski jesteś, bo ja jestem Twoim Ojcem - usłyszało na końcu 300 uczestników młodzieżowego spotkania i mieszkańcy Dobroszyc, którzy tradycyjnie dołączają do wspólnej modlitwy.

O tym, że są „boscy” - bo zaproszeni do nieba, do udziału w życiu Boga, stworzeni na Boży obraz, kochani, piękni, pełni talentów, godni zachwytu, wspaniali, otwarci na nieskończoność i zdolni (oraz zobowiązani) do podjęcia wielkich wyzwań - młodzi słyszeli w ciągu kolejnych dni forum.

Kiedy na końcu plenerowego nabożeństwa dotarli do muszli koncertowej, wprost z Drogi Krzyżowej trafili do… nieba - czekali tu już na nich członkowie zespołu „Niebo” z Przemyśla, którzy wkrótce porwali wszystkich do „boskiej” zabawy.

Wcześniej swoje talenty zaprezentowali uczestnicy warsztatu teatralnego. Wystawili „Małego Księcia”, w niepowtarzalnej interpretacji - „Geograf” okazał się fanem irlandzkich tańców, „Latarnikowi” spontanicznie pomagała grupka rozbawionych dzieci.

Mały Książę kilkukrotnie zmieniał twarz, a mieszkańcy kolejnych planet z zapałem oddawali się puszczaniu mydlanych baniek.

Kto chce zakosztować klimatu dobroszyckiego forum, ma jeszcze szansę. W trakcie weekendu odbywa się wiele otwartych dla wszystkich spotkań.

W sobotę 12 lipca o 19.30 wystąpi zespół „Bethel”, o 20.30 - „No Longer Music”.

W niedzielę 13 lipca o 20.00 na scenie pojawi się rapujący ks. Jakub Bartczak, a o 21.00 - „Fragua”.

Ponadto w niedzielę o 15.30 na „Orliku” przy dobroszyckim gimnazjum odbędzie się festyn, a o 17.00 wystąpi Kabaret "Hrabi”.