publikacja 11.09.2014 00:15
Moderator Ruchu Światło–Życie nie przyjął niepełnosprawnej Agnieszki na oazę trzeciego stopnia. Oboje przeżyli szok, gdy nieoczekiwanie kilka tygodni później spotkali się jako uczestnicy na rekolekcjach. – To była dla mnie terapia przygotowana przez Boga – mówi ks. Dariusz Niewiński.
gabriela gunia
Historia, której bohaterami są ks. Dariusz Niewiński i Agnieszka Bal, pokazuje,
jak niespodziewanymi drogami Pan Bóg prowadzi ludzi
Historia zaczęła się niedługo przed wakacjami, kiedy to w diecezji łomżyńskiej ruszyły zapisy na wakacyjne rekolekcje oazowe.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł