Mamy czas

GN 47/2014 |

publikacja 20.11.2014 00:15

O królestwie Boga na gruzach historii, cichej procesji i „środkach natychmiastowych” oraz o ciepłych wodach Laodycei z bp. Grzegorzem Rysiem rozmawia Jacek Dziedzina.

Mamy czas roman koszowski /foto gość

Jacek Dziedzina: Trzecia wojna światowa w powietrzu, kalifat Państwa Islamskiego za rogiem, ostry spór w Kościele po synodzie o rodzinie… a my sobie o królestwie Bożym rozmawiamy. Czy w czasach bojowej mobilizacji zajmowanie się tak „oderwaną” od rzeczywistości sprawą jest wyrazem ekstrawagancji? 

Czym zatem będą różniły się nowe niebo i nowa ziemia od królestwa, które jest tu i teraz?

Tyle że tu nie chodzi o programowy sprzeciw, tylko o reakcję adekwatną do sytuacji: jest czas procesji w ciszy, jest czas reakcji na konkretne niebezpieczeństwo, tego nie należy przeciwstawiać. Jeśli widzę konkretne ustawy czy decyzje urzędników, które uderzają bezpośrednio w dobro moich dzieci, to nie czekam spokojnie, aż zasiew przyniesie plon, tylko działam.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.