publikacja 04.12.2014 00:15
Dlaczego to właśnie prof. Bogdan Chazan stał się celem ataków? Bo z jednej strony jest symbolem postawy pro life, z drugiej – dowodem, że każdy może się nawrócić.
Stefan Maszewski /REPORTER/east news
Prof. Bogdan Chazan przeszedł przemianę od lekarza wykonującego aborcje do gorliwego obrońcy życia. Ta przemiana rozwścieczyła zwolenników zabijania nienarodzonych dzieci
Kilka miesięcy temu jego nazwisko nie schodziło z pierwszych stron gazet, a serwisy radiowe i telewizyjne zaczynały się od wiadomości jemu poświęconych. Profesorem Bogdanem Chazanem straszyli przedstawiciele środowisk lewicowych i liberalnych, kłamiąc na jego temat jak z nut. Najczęściej przedstawiano go jako okrutnego fanatyka, łamiącego prawo i stanowiącego zagrożenie dla polskiej demokracji. Finałem tej niezwykle przykrej i bulwersującej sprawy stało się zwolnienie profesora z pracy i funkcji dyrektora szpitala.
Mimo to nikt o zdrowych zmysłach nie odważyłby się powiedzieć, że osoby przestrzegające tych praw postępowały słusznie. A jednak z lekarzy podpisanych pod deklaracją wiary usiłowano zrobić niebezpiecznych wywrotowców. „A my będziemy wyciągać konsekwencje i jeśli komuś wiara nie pozwala być lekarzem, to nim nie będzie” – groził wiceminister zdrowia Sławomir Neumann. Wśród atakowanych sygnatariuszy deklaracji znalazł się prof. Jan Oleszczuk, wykładowca Uniwersytetu Medycznego w Lublinie i wojewódzki konsultant ds. ginekologii i położnictwa. Na łamach „Gazety Wyborczej” pouczał go prof. Marian Szamatowicz, polski pionier w dziedzinie in vitro. Twierdził on, że prof. Oleszczuk powinien zostać usunięty ze stanowiska. Ostatecznie do odwołania konsultanta nie doszło, ale był to sygnał ostrzegawczy, wysłany w stronę lekarzy publicznie deklarujących swój katolicyzm. Te wydarzenia poprzedziły bezpośrednio uderzenie w profesora Chazana. Do zadania głównego ciosu wykorzystano zaś zmanipulowaną historię rodziny dotkniętej cierpieniem dziecka, które urodziło się z nieodwracalnymi wadami, bo „okrutny” prof. Chazan odmówił aborcji.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł