publikacja 08.01.2015 00:15
Precedensowy proces samorządu lekarskiego z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyraźnie pokazał, że homeopatia nie ma żadnej weryfikacji medycznej i lekarze powinni informować o tym pacjentów.
Bartłomiej Zborowski /epa/pap
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz (z lewej) i reprezentujący samorząd lekarski w sądzie mec. Krzysztof Wąsowski
Przyczyną sporu była kara pieniężna w wysokości 50 tys. zł, którą UOKiK nałożył na Naczelną Radę Lekarską za negatywne oficjalne stanowisko samorządu lekarskiego ws. homeopatii. Lekarze nie godzili się z karą, powołując się na obowiązujące w ich zawodzie prawo, i złożyli odwołanie. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie wyrokiem z 30 grudnia 2014 roku uchylił decyzję prezesa UOKiK nakładającą karę, a także zobowiązał go do zapłaty kosztów sądowych.
To bardzo ważny wyrok, bo w toku procesu wyjaśnienia składali doświadczeni lekarze. Szczegółowo tłumaczyli status homeopatii w polskim prawie i wyjaśniali, dlaczego samorząd lekarski ma o niej negatywne zdanie. Wyrok nie jest prawomocny i Urząd może złożyć apelację. – Czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku sądu. Po zapoznaniu się z nim podejmiemy decyzję co do dalszych kroków w tej sprawie – poinformowała Małgorzata Cieloch, rzecznik UOKiK.
W ustnym uzasadnieniu wyroku warszawski sąd powołał się na art. 4 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty oraz na przepisy Kodeksu Etyki Lekarskiej i ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta, które nakładają na każdego lekarza obowiązek używania metod skutecznych, zgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Te przepisy dają również pacjentom prawo do bycia leczonymi takimi metodami.
Wiceminister Igor Radziewicz-Winnicki radzi NRL, aby zwróciła się do europosłów, by ci wnieśli tę sprawę pod obrady PE i w ten sposób doprowadzili do zmiany przepisów. Zadeklarował też kilka miesięcy temu, że polski rząd mógłby podjąć działania zmierzające do zmiany dyrektywy przez Komisję Europejską. Ale może się to stać dopiero po jej wyborze w 2015 roku. Wiceminister Radziewicz-Winnicki przyznaje, że jako lekarz nie ma wątpliwości, iż homeopatia nie ma żadnego znaczenia terapeutycznego. Podziękował też NRL za działania „na rzecz afirmacji medycyny naukowej i nieustającej promocji medycyny opartej na faktach”. Jednocześnie wiceminister podkreśla, że wycofanie środków homeopatycznych nie może być celem samym w sobie, bo – jego zdaniem – nie przyczyni się to do „poprawy stanu zdrowia populacji”. Jego zdaniem najważniejsza jest kampania informacyjna lekarzy wśród pacjentów. NRL uważa, że każdy kraj UE powinien mieć prawo do podejmowania decyzji „o ewentualnym wprowadzeniu uproszczonej procedury dopuszczenia do obrotu produktów homeopatycznych”. Zdaniem prezesa Hamankiewicza, „takie rozwiązanie pozwoliłoby zachować w Polsce naukowy charakter medycyny zagrożony marketingową ofensywą wyznawców homeopatii”.
Ponieważ opisywana sprawa sądowa dotyczy sporu konkurencja vs. wiedza medyczna, celowo pominąłem tu bardzo ważny temat, który można nazwać „homeopatia i duchowość”. Mimo że Kościół oficjalnie nie zakazuje tej metody, egzorcyści potwierdzają, że zgłaszają się do nich ludzie z problemami, których źródło łączą z przyjmowaniem środków homeopatycznych. Nie trzeba lekceważyć takich sygnałów. Ich omówienie nadaje się jednak na oddzielny tekst.•
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł