Mądre serce kobiety

Szymon Babuchowski

GN 10/2015 |

publikacja 05.03.2015 00:15

O masakrze piłą mechaniczną, dzieciorobach i zmarszczkach, które dodają uroku, z Małgorzatą Terlikowską rozmawia Szymon Babuchowski

Małgorzata Terlikowska. jakub szymczuk /foto gość Małgorzata Terlikowska.
Żona Tomasza, mama Marysi, Zosi, Mikołaja, Jasia i Uli. Z wykształcenia etyk, z zawodu redaktor

Szymon Babuchowski: Najnowsza książka, którą napisała Pani wraz z mężem, nosi tytuł „Masakra piłą mechaniczną w domu Terlikowskich”. Czy to znaczy, że życie z piątką dzieci to horror?

Oprócz lęku przed dzieckiem jest też chyba naturalny lęk o dziecko?

Przedstawiała małżeństwo jako obóz koncentracyjny, z którego trzeba kobietę wyzwolić. Natomiast dla mnie to jest kwestia głowy: czy ja chcę zgnuśnieć, czy nie. Ode mnie zależy, czy chcę się rozwijać. I rady feministek nie są mi potrzebne. Zresztą dziś to środowisko samo dostrzega, że nie zajmuje się problemami, które dotyczą większości kobiet. Nasze dyżurne feministki mówią w kółko o aborcji, prawach reprodukcyjnych, edukacji seksualnej i tak naprawdę są ekskluzywnym klubem kobiet wykształconych na gender studies. Czy to odnosi się jakoś do życia zwykłych kobiet? Wątpię.

Dlatego tym bardziej trzeba pokazywać, że to, co proponują ruchy feministyczne, jest pułapką dla kobiet. Tym bardziej że dzisiejsza, spornografizowana kultura proponuje nam obraz kobiety chętnej, otwartej, gotowej na wszystko. Tymczasem Gail Dines w książce „Pornoland” pokazuje, że kobieta w takim świecie jest nieszczęśliwa, upodlona, traktowana przedmiotowo. Wiele z nich godzi się jednak na takie praktyki, bo chcą mężczyznę przy sobie zatrzymać. Coś, co miało dać im wyzwolenie, czyli nieskrępowany seks, powoduje frustracje, uzależnienia, depresję. A w skrajnych przypadkach nawet samobójstwa. Dlatego trzeba głośno mówić o wierności, o małżeństwie, o normalności.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.