Dwa lata Franciszka

Szymon Babuchowski


GN 11/2015 |

publikacja 12.03.2015 00:15

Papież uczy, że musimy wyjść z getta. Porzucić lęk, ale i pokusę wygodnego życia. Że trzeba wykorzystać wszystkie dostępne kanały, by mówić o Chrystusie. To wezwanie w sam raz na epokę informacyjnego szumu. 


Gesty bliskości, uśmiechy, rozmowy, przytulenia są ważnym elementem języka obecnego papieża Roman Koszowski /foto gość Gesty bliskości, uśmiechy, rozmowy, przytulenia są ważnym elementem języka obecnego papieża

Kiedy Franciszek po raz pierwszy pojawił się na balkonie bazyliki św. Piotra, od razu stało się wiadome, że jest kimś z innego świata: pierwszy papież z Ameryki, pierwszy jezuita na tym stanowisku, w dodatku mówiący „dobry wieczór” i pokornie pochylający się przed ludem zebranym na placu. I jeszcze to imię – brzmiące jak wezwanie do ubóstwa i odnowienia Kościoła. Słuchaliśmy go z nadzieją, że zaczyna się nowy, piękny rozdział w historii papiestwa.

Zakłada to, że jesteśmy uważni na krzyk ubogiego i gotowi wesprzeć. (…) W tym kontekście można zrozumieć polecenie Jezusa, skierowane do uczniów: »Wy dajcie im jeść!« (Mk 6,37), a to zakłada zarówno współpracę w rozwiązywaniu strukturalnych przyczyn ubóstwa i promowaniu integralnego rozwoju ubogich, jak i bardziej proste codzienne gesty solidarności wobec bardzo konkretnych form nędzy, z jaką się spotykamy. (…) Solidarność jest spontaniczną reakcją człowieka uznającego społeczną funkcję własności i powszechne przeznaczenie dóbr jako rzeczywistości poprzedzających własność prywatną. Prywatne posiadanie dóbr usprawiedliwione jest przez ich strzeżenie i pomnażanie, tak by lepiej mogły służyć dobru wspólnemu, stąd solidarność należy przeżywać jako decyzję zwrócenia ubogiemu tego, co się jemu należy”. 
Socjalizm? Nie, po prostu chrześcijaństwo. Przecież to w Dziejach Apostolskich czytamy, że „nikt nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne” (4,32). Posiadanie jest czymś wtórnym, pozwala lepiej dbać o własność, ale nie dla satysfakcji właściciela, tylko po to, by służyła innym. 


Końcowe sprawozdanie musiało więc być właściwie napisane na nowo. Kolejne zgromadzenie synodu ma się odbyć w październiku 2015 roku. Wielu czeka na nie z niepokojem, spowodowanym faktem, że liberalne tendencje stają się w Kościele coraz głośniejsze. Warto przypomnieć, że synodalną burzę poprzedziło wystąpienie kard. Waltera Kaspera podczas konsystorza w lutym ubiegłego roku, w którym proponował on udzielanie Komunii św. osobom po rozwodzie żyjącym w powtórnym związku, i fakt, że papież pozytywnie odniósł się do tego wystąpienia. W ostatnich dniach natomiast inny niemiecki kardynał, Reinhard Marx, powiedział wprost, że Kościół w Niemczech nie będzie czekał na wytyczne z Rzymu, ale sam ustali sobie własny stosunek wobec osób rozwiedzionych w nowych związkach. Dodajmy, że mówi to członek Rady Kardynałów.


W pamięci zostanie pierwszy dzień jego wizyty w Brazylii, kiedy jadąc wśród rozentuzjazmowanych pielgrzymów, przedłożył bliski kontakt z nimi nad sztywny harmonogram pielgrzymki. Doświadczył tego na własnej skórze także fotoreporter „Gościa Niedzielnego” Jakub Szymczuk, którego Franciszek tego wieczoru osobiście pobłogosławił, co zostało uwiecznione na zdjęciu. Te wszystkie gesty bliskości, uśmiechy, rozmowy, przytulenia są ważnym elementem języka obecnego papieża. Z pewnością ujawnia się w nich temperament latynoski, jednak przede wszystkim jest to bliskość ewangeliczna, wypływająca z wezwania: „Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą”. Sposób, w jaki papież rozmawia z młodymi, świadczy o tym, że wyczuwa puls współczesnego świata. Wie, że mówi do ludzi komunikujących się esemesami i mejlami, dlatego jego przemówienia są krótkie i trafiające w sedno. Taki styl głoszenia homilii zaleca innym kapłanom. Franciszek jest też obecny na Twitterze, gdzie z dużą częstotliwością zamieszcza krótkie, najczęściej jednozdaniowe przemyślenia. Wiele z tych zdań krąży potem na portalach społecznościowych, co jest najlepszym dowodem, że ta forma komunikacji spełnia ważną rolę w docieraniu do młodych.


Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.