publikacja 26.03.2015 00:15
Platforma Obywatelska stała się partią nowej lewicy. I ten model będzie obowiązywał w rozpoczętym właśnie sezonie wyborczym.
Radek Pietruszka /PAP
Ważne decyzje w sprawach światopoglądowych Ewa Kopacz, jako lider PO, podejmuje na podstawie analiz wyników badań opinii publicznej. To standardowy sposób postępowania w partii, dla której jedyną busolą są aktualne wyniki sondaży
Po siedmiu latach kluczenia i puszczania oka do wyborców, zarówno z lewa, jak i z prawa, Platforma Obywatelska nabiera wyrazistych kolorów. To już nie tylko kwestia słów, lecz i czynów. Projekt ustawy o in vitro, domknięcie sprawy konwencji wprowadzającej do polskiego prawodawstwa pojęcie „płci kulturowej”, sprzedaż bez recepty pigułki wczesnoporonnej – to dokonania PO tylko z ostatnich tygodni. Konia z rzędem temu, kto wskazałby w tym czasie jakiś gest w stronę konserwatywnych wyborców. Politycy formacji rządzącej coraz odważniej określają swoją „postępową” tożsamość. – Niestety to, co kiedyś było skrzydłem konserwatywnym w PO, dzisiaj jest już tylko garstką piórek – mówi Jarosław Gowin. Zdecydowany zwrot w lewo zapowiadała już w swoim exposé Ewa Kopacz i słowa dotrzymuje.
Zamach na cywilizację
Zdaniem socjologa Jarosława Flisa tak zdecydowane forsowanie przez PO konwencji antyprzemocowej i ustawy o in vitro wynika właśnie z wysokiego poparcia społecznego. Nie tyle dla obu dokumentów – bo ludzie nie znają ani ich treści, ani konsekwencji, jakie niosą – ile dla ogólnych haseł. Kto jest za walką z przemocą wobec kobiet, niech podniesie rękę. Kto chce pomóc parom marzącym o własnym dziecku? Pozytywną odpowiedź na oba pytania udziela dziś trzech na czterech respondentów. Ale nie musi to wcale oznaczać jakiejś masowej ucieczki od tradycji, albo znaczącego przesunięcia na osi liberalny–konserwatywny. Żadne poważne badania (np. ostatnia diagnoza społeczna) tego nie potwierdzają. – To nie tyle zmiana społeczna, co zmiana w ramach bazy wyborczej PO. Platforma traci wyborców w centrum na rzecz PiS, nadrabia zaś straty, przejmując elektorat lewicy – ocenia J. Flis.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł