100 procent konkretu

Marcin Jakimowicz


GN 21/2015 |

publikacja 21.05.2015 00:15

„Wezwijcie wszystkich wojowników, niech przybędą i staną do walki!” 
– takiego SMS-a dostałem niedawno od Grzegorza Baranioka. Kibica Ruchu. Faceta, który jeszcze niedawno zarzekał się: „nigdy w życiu nie pojadę na rekolekcje. Zwłaszcza z tymi wariatami charyzmatykami”.


– Wstaję o czwartej, robię kawę i czytam Biblię. Czterdzieści 
minut – opowiada Grzegorz Baraniok. Na stole mnóstwo szalików drużyn piłkarskich, 
w tym ukochanego Ruchu henryk przondziono /Foto Gość – Wstaję o czwartej, robię kawę i czytam Biblię. Czterdzieści 
minut – opowiada Grzegorz Baraniok. Na stole mnóstwo szalików drużyn piłkarskich, 
w tym ukochanego Ruchu

Wiesz, drażnią mnie te wszystkie podniesione ręce. To całe uwielbienie – opowiadał mi półtora roku temu w czasie sylwestra. Dziś wstaje o 4 rano, by czytać słowo Boże i rozsyłać biblijne fragmenty co najmniej 40 znajomym. W ciągu miesiąca rozsyła około 2000 SMS-ów. Żyje słowem. Posłuchajcie jego opowieści…


Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.