Z Kózkówną w codzienność

Agata Puścikowska

GN 45/2015 |

publikacja 05.11.2015 00:15

O ciągłym odczytywaniu fenomenu bł. Karoliny z Elżbietą Wiater rozmawia Agata Puścikowska

Elżbieta Wiater Roman Koszowski /Foto Gość Elżbieta Wiater
– doktor teologii, historyk. Pracuje jako redaktor w Wydawnictwie Benedyktynów Tyniec. Autorka kilku książek, w tym nowości „Karolina Kózkówna. Wolę być taka, jaka jestem”

Agata Puścikowska: Napisałaś książkę o Karolinie Kózkównie, bo „przyszło zamówienie” czy z potrzeby serca?

Kiedyś przeczytałam modlitwę do Karoliny, która mnie nieco... przeraziła. Wynikało z niej, że dziewczyna „obroniła cnotę, więc pozostała czystą i została błogosławioną”. A gdyby „cnoty nie obroniła”? Co z kobietami, którym się nie udało?

Sądząc po innych przypadkach z tego czasu kobiety były gwałcone, a potem po prostu porzucane. Do zabójstwa doszło, bo dziewczyna broniła się, a potem uciekała. To doprowadziło napastnika do takiej wściekłości, że uderzenia jego szabli pozostawiły ślady nawet na kościach Karoliny.

Może pojawić się zarzut, że – tak jak w przypadku błogosławionej – takie decyzje prowadzą do śmierci. Tak, ale tylko wtedy, gdy trafimy na kogoś takiego jak ten żołnierz, który za wszelką cenę chciał współżyć, co ostatecznie uczyniło z niego mordercę. On „musiał”.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.