publikacja 07.01.2016 00:15
O tym, jak wejść do Bożej rodziny, i o Najwyższym wybierającym tych, którzy się „nie nadają”, z Deborą Sianożęcką rozmawia Marcin Jakimowicz
Roman Koszowski /Foto Gość
Debora Sianożęcka – psycholog, autorka książek o Tamar i Rachab – kobietach wymienionych w rodowodzie Jezusa
Marcin Jakimowicz: Jak to się stało, że pani psycholog zajmująca się na co dzień ludźmi uzależnionymi pisze o sobie: „Jestem uzależniona. Od Eucharystii”.
Kamień spadający z serca?
Jezus nie miał problemu z grzesznikami. My oczekujemy od innych, by najpierw odpokutowali za swe winy, a dopiero później, jeśli zasłużą, dostąpili miłosierdzia. U Boga działa odwrotny mechanizm. Jezus nie powiedział: „Zacheuszu, jeśli połowę swego majątku rozdasz ubogim, a tym, których skrzywdziłeś, zwrócisz poczwórnie, przyjdę do ciebie na kolację”. U Niego nie ma tego uprzedniego „jeśli”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł