publikacja 31.03.2016 00:15
Intencją nowelizacji ustawy oświatowej jest to, by młodzi ludzie już na progu dorosłego życia nie zderzali się z państwem, które nie ma racji, ale ma siłę.
roman tomczak /foto gość
276 tys. osób zdawało maturę w 2015 roku. Ponad 4,5 tys. z nich poprosiło o wgląd w swoją pracę. Po ponownym sprawdzeniu wymieniono 1006 świadectw
Ministerstwo Edukacji Narodowej zdecydowało się na precedensowe zmiany w przepisach dotyczących egzaminów zewnętrznych. Projekt nowelizacji ustawy oświatowej, który jest obecnie w fazie konsultacji, ma dać maturzystom szansę na odwołanie się do (nowej) instancji arbitrażowej od ustalonego przez komisję wyniku testu. Ma to być możliwe od przyszłego roku. Natomiast już teraz maturzysta – – po uzyskaniu prawa wglądu do ocenionej pracy – będzie mógł ją sfotografować. Ma to istotne znaczenie, bo umożliwia skonsultowanie się z kimś, kto potwierdzi (lub nie) wątpliwości maturzysty co do otrzymanej punktacji. Obecnie może on dostać swoją pracę do wglądu, ale ma prawo jedynie sporządzać notatki. Już wkrótce przekonamy się, czy ten na pozór drobny ukłon w stronę uczniów nie będzie kiedyś porównywany do otwarcia puszki Pandory.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł