Zbyt drastyczne?

Jędrzej Rams

dodane 27.04.2016 21:05

Bardzo mocna krytyka spadła na proboszcza i proliferów za wystawę antyaborcyjną Legnicy.

Zbyt drastyczne? Jędrzej Rams /Foto Gość Rodzice dzieci z pobliskiej SP 9 bardzo głośno protestowali. Czy słusznie?

Zaledwie dwie godziny wystarczyły, by rodzice dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 9 przy ul. Marynarskiej w Legnicy zaczęli wydzwaniać do ks. Stanisława Araszczuka, proboszcza parafii pw. św. Tadeusza Apostoła, żeby zaprotestować w sprawie wystawy antyaborcyjnej postawionej przy świątyni parafialnej. Ta jest płot w płot właśnie ze wspomnianą szkołą, która jest największą placówką edukacyjną w mieście.

Dlatego proboszcz postanowił przenieść wystawę do wnętrza świątyni, a konkretnie - do kaplicy pw. św. o. Pio.

Już podczas ustawiania plansz przedstawiciele dyrekcji pobliskiej szkoły prosili o zdemontowanie ich.

- Podeszła też do mnie pani i powiedziała, że zdjęcia, które pokazujemy, są zbyt brutalne. Nie chce, by widziały to jej dzieci. Zapytałem ją, czy w domu nie ogląda filmów, gdzie jest pełno zabójstw, krwi i i brutalności. Ona odpowiedziała, że owszem, ale i tak chciałaby, żeby ta instalacja zniknęła - opowiada Mateusz Maciejewski.

- Wystawa budzi kontrowersje. Zawsze będą opinie pozytywne i negatywne. Każdy ma prawo pokazywać prawdę i swój punkt widzenia. Jest opinia psychologa, która mówi wprost, że małe dzieci nie rozumieją tej wystawy i po prostu, widząc ją, nudzą się. Dlatego uważam, że powoływanie się na rzekomą wrażliwość dziecka, jest po prostu nieodpowiednią reakcją rodziców. Dzieci po prostu przejmują w tym wieku reakcje rodziców jako własne - mówi Urszula Maciejewska.

Proboszcz ks. Stanisław Araszczuk tak tłumaczył decyzję o przeniesieniu wystawy: - Narasta napięcie ze strony mieszkańców, którym się ona nie podoba, ponieważ oglądają ją dzieci. Można przyjąć dwa założenia. Albo uszanujemy ich opinię, albo też powiemy, że to jest teren kościoła i możemy robić, co chcemy. To jest czas szczególny, trwa Jubileusz Miłosierdzia. Wiemy, że aborcja to zabijanie dzieci nienarodzonych i że jest złem. Trzeba to zło pokazywać. Przypominać ludziom. I dlatego takie wystawy są potrzebne. One wzbudzają wielkie emocje. Być może za tydzień, po katechezach i przygotowaniu środowiska, nastanie taki moment, że te obrazy będą mogły być wystawione na zewnątrz - tłumaczy kapłan.

Od lutego wystawa była prezentowana przy kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego na os. Piekary. Warto podkreślić, że plansze w parafii pw. św. Tadeusza Apostoła zostały zainstalowane 27 kwietnia, czyli w 60. rocznicę podpisania ustawy dopuszczającej aborcję eugeniczną w Polsce, a także w rocznicę kanonizacji św. Jana Pawła II, wielkiego obrońcy życia.