Polska za mało tęczowa

Jakub Jałowiczor

GN 26/2016 |

publikacja 23.06.2016 00:00

– Prawo do życia dotyczy osób urodzonych – stwierdził Nils Muinieks, komisarz praw człowieka Rady Europy, podczas prezentacji raportu nt. sytuacji w Polsce. Z dokumentu wynika, że demokracji w Polsce zagraża m.in. zbyt mała liczba aborcji.

Nils Muinieks w przeszłości był członkiem chadeckiej Pierwszej Partii Łotwy. Rafał Guz /epa/pap Nils Muinieks w przeszłości był członkiem chadeckiej Pierwszej Partii Łotwy.

Działalność wierzących lekarzy to dyskryminacja kobiet, młodzieży potrzeba więcej edukacji seksualnej, a dane mówiące, że w Polsce jest mniej przypadków przemocy wobec kobiet niż w innych krajach, są niewiarygodne – to niektóre ustalenia raportu pochodzącego z Łotwy komisarza. Jego zdaniem w Polsce ma miejsce „erozja praworządności”.

Zagrożeniem dla praw człowieka w Polsce okazują się też wierzący lekarze, którzy nie chcą przeprowadzać aborcji. „Praktyka powoływania się na klauzulę sumienia ulega w Polsce nasileniu” – pisze komisarz. „Jest to odzwierciedlone przez fakt podpisania »Deklaracji wiary lekarzy katolickich i studentów medycyny w przedmiocie płciowości i płodności ludzkiej« przez niemal 4000 polskich lekarzy, którzy wyrazili swoje zobowiązanie do uznawania »pierwszeństwa prawa Bożego« w swojej pracy zawodowej”. Nils Muinieks wyraźnie opowiada się za tym, by w naszym kraju przeprowadzano więcej aborcji. „Wiele pozostało w Polsce do zrobienia, by zapewnić kobietom skuteczny dostęp do bezpiecznego i legalnego przerywania ciąży” – przekonuje. W tej chwili, jak twierdzi, kobiety są dyskryminowane.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.