publikacja 18.08.2016 00:00
Skromny drukarz z Łodzi zapewne nie podejrzewał, że stanie się obiektem zainteresowania rzecznika praw obywatelskich, ministra sprawiedliwości i prawników konstytucjonalistów.
canstockphoto
Pracownik łódzkiej drukarni odmówił wykonania materiałów promocyjnych na zamówienie organizacji LGBT Business Forum, gdyż nie chciał promować tego typu ruchów. Decyzję taką podjął po zapoznaniu się z treścią, jaką miał wydrukować. Działacze tego środowiska, wspierani przez rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara, wytoczyli mu proces. 21 czerwca Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa po postępowaniu nakazowym (posiedzenie niejawne, bez udziału stron i bez przesłuchania oskarżonego) skazał drukarza na 200 zł grzywny. W sprawę włączył się Instytut Kultury Prawnej Ordo Iuris, po którego interwencji wyrok utracił moc, a sprawa została przekazana do rozpoznania od nowa na ogólnych zasadach. W obronie drukarza stanął też minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Na słowa ministra zareagował rzecznik Bodnar. Jednak nie odnosił się do łamania zasady wolności gospodarczej czy sumienia, lecz wskazał na zakaz dyskryminacji. Uważa on, że drukarz złamał art. 32 konstytucji, który mówi, że nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. – Dyskryminacja w dostępie do dóbr i usług oferowanych publicznie, ze względu na cechy takie jak płeć, wiek, niepełnosprawność, religia, światopogląd, rasa, narodowość, pochodzenie etniczne, a także orientacja seksualna, jest niewątpliwie niezgodna z prawem – napisał RPO.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł