Byli i tacy

Andrzej Grajewski

Gość Niedzielny 38/2016 |

publikacja 15.09.2016 00:00

Podczas rzezi na Wołyniu wielu Ukraińców ratowało Polaków. Dla nas to zapomniani bohaterowie, a kim są dla swoich współczesnych rodaków? Prostej odpowiedzi na to pytanie nie ma.

Witold Szabłowski, Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia. Wydawnictwo Znak. Kraków 2016 Witold Szabłowski, Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia. Wydawnictwo Znak. Kraków 2016

Książka Witolda Szabłowskiego „Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia” opisuje rzeź na Wołyniu właśnie z perspektywy tych Ukraińców, którzy wówczas próbowali ratować Polaków. Z pewnością lektura nie pozostawi nikogo obojętnym. Autora, chociaż bardzo starannie weryfikuje wszystkie opisywane przez siebie wydarzenia, interesuje nie polityka czy historia, ale człowieczeństwo. Nie pyta, dlaczego miejscowi ukraińscy chłopi nagle ruszyli z siekierami i widłami na swych polskich sąsiadów. Nie interesuje go zbrodnicze przesłanie banderowskiej ideologii czy uwarunkowania geopolityczne tamtego dramatu. Stara się natomiast dotrzeć do świadków, aby znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego ten konkretny Ukrainiec ryzykował życie, aby ratować jakiegoś Polaka.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.