Spółki sprzedane zgodnie z prawem

PAP |

publikacja 11.10.2009 12:20

Agencja Rozwoju Przemysłu uściśliła w niedzielnym komunikacie, że obie spółki córki stoczni Gdynia - Europlazma Serwis i Euro-Guard - zostały kupione przez osobę fizyczną - Jana Woźniaka. W sobotę ARP podała, że przetarg na udziały firmy Europlazma Serwis wygrał Jan Woźniak, ale pierwszeństwo zakupu tych udziałów przysługiwało spółce Euro-Cynk Gdynia jako wspólnikowi Europlazma Serwis.

ARP informuje, że spółki zostały sprzedane zgodnie z prawem. Obie spółki wylicytowała osoba fizyczna po cenie wyższej niż cena wywoławcza ogłoszona w przetargu. Informacje w mediach o tym, że spółki te zostały sprzedane za niewielkie pieniądze, są nieprawdziwe - zapewnia ARP.

"Rzeczpospolita" napisała w sobotę, że CBA chciało wyjaśnić m.in. to, czy przez spółki córki Stoczni Gdynia wyprowadzano pieniądze. "Firmy sprzedawane osobom fizycznym za niewielkie pieniądze były jednocześnie wierzycielami stoczni. Po transakcji stocznia szybko realizowała zaległe płatności. Nabywca mógł więc zarobić kilkakrotnie więcej niż zapłacił za spółkę" - podała "Rz".

Według gazety o wszczęcie śledztwa ws. stoczni prosił CBA poseł PiS Zbigniew Kozak. Powoływał się przy tym na pismo przewodniczącego Związku Zawodowego Stoczniowiec Leszka Świętczaka. To on zaalarmował posła, że wiele składników majątkowych Stoczni Gdynia zostało na niejasnych zasadach przekazanych do spółek córek. Świętczak wskazywał na firmy Europlazma i Euro-Guard, które zostały sprzedane za niewielkie pieniądze, ok. kilkuset tysięcy złotych, osobom fizycznym. Tymczasem zobowiązania wobec tych spółek sięgały kilku milionów. Po przejęciu firm stocznia uregulowała zaległe zobowiązania.

Agencja wyjaśniła w komunikacie, że przygotowane przez firmy zewnętrzne wyceny spółek - Europlazma Serwis i Euro-Guard - uwzględniały zobowiązania Stoczni Gdynia wobec tych spółek. Ich sprzedaż odbywała się w ramach konkurencyjnych przetargów, w których każdy mógł wziąć udział. Żadne zaległe zobowiązania gdyńskiego zakładu wobec Europlazma Serwis i Euro-Guard nie zostały dotąd zrealizowane.

Rzecznik ARP Roma Sarzyńska wyjaśniła w rozmowie z PAP, że wszystkie wierzytelności, zanim zostaną spłacone, muszą być zatwierdzone przez sąd. "Do tej pory żadne z nich nie zostały zatwierdzone" - dodała.

Przetarg dotyczył sprzedaży 1900 udziałów spółki Europlazma Serwis i 2185 udziałów firmy Euro-Guard. Cena wywoławacza dla spółek wyniosła odpowiednio: 762 tys. zł i 284 tys. zł, a cena sprzedaży: 783 tys. zł i 420 tys. zł.

ARP w oświadczeniu przypomina, że spłata wierzycieli w czasie trwania postępowania kompensacyjnego nie jest dopuszczalna przed zatwierdzeniem przez sąd planu podziału. Agencja zapewnia, że żadne wierzytelności, które zostały zgłoszone na podstawie przepisów Ustawy Kompensacyjnej, w tym zabezpieczone na majątku stoczni, nie zostały spłacone do dnia dzisiejszego, gdyż cały proces sprzedaży składników majątku stoczni jest w toku.