Powróci temat korytarzy humanitarnych?

Joanna Jureczko-Wilk

dodane 25.01.2017 17:11

O rozmowach w tej sprawie mówił kard. Kazimierz Nycz podczas spotkania noworocznego z mazowieckimi samorządowcami.

Syryjskich uchodźców w Libanie jest ponad 1,5 mln Jakub Szymczuk/ Foto Gość Syryjskich uchodźców w Libanie jest ponad 1,5 mln

Pomysł utworzenia w Polsce na wzór włoski korytarzy humanitarnych, którymi drogą lotniczą transportowano by najpilniej potrzebujących pomocy uchodźców z Bliskiego Wschodu, nie jest nowy. Rozmawiali o nim w kwietniu ubiegłego roku biskupi na posiedzeniu Episkopatu Polski. Wówczas poproszono Caritas o sprawdzenie możliwości technicznych takiej akcji.

Przedstawiciele Caritas Polska pojechali do Włoch, żeby na miejscu zobaczyć, jak działają tamtejsze korytarze uruchomione przez Wspólnotę św. Idziego. Temat ponownie podjęto podczas czerwcowego posiedzenia Konferencji Episkopatu Polski. Obecny na nim Jakub Skiba, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji - jak relacjonowała Katolicka Agencja Informacyjna - przekonywał, że zdaniem rządu, "najskuteczniejsza i dająca największe szanse dla tamtych regionów (ogarniętych wojną – red.) jest pomoc na miejscu". W rozmowie dla "Rzeczpospolitej" bp Krzysztof Zadarko, delegat KEP ds. imigrantów, przekazał, że resort spraw wewnętrznych poinformował, iż nie jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwa sprowadzanym osobom.

Wobec takiego stanowiska rządu, Caritas jako najszybciej możliwą pomoc uznała akcję "Rodzina Rodzinie", która teraz z powodzeniem jest realizowana w wielu polskich parafiach i wśród wiernych. To konkretne, finansowe wsparcie przez minimum 6 miesięcy wybranej syryjskiej rodziny z Aleppo, uchodźców syryjskich w Libanie lub ubogiej rodziny w Libanie. Do akcji można dołączyć poprzez stronę: www.rodzinarodzinie.caritas.pl, gdzie zamieszczono historie rodzin, które pilnie potrzebują pomocy. Można dołączyć do ogólnej zbiórki pieniędzy dla wybranej rodziny, można taką pomoc ufundować samodzielnie lub jednorazowo wpłacić dowolną kwotę, bez podejmowania długofalowego zobowiązania.

Kardynał Kazimierz Nycz przypomniał, że o uchodźcach powinniśmy mówić językiem Ewangelii   Joanna Jureczko-Wilk/ Foto Gość Kardynał Kazimierz Nycz przypomniał, że o uchodźcach powinniśmy mówić językiem Ewangelii
- Problemem jest alternatywne stawianie bezpieczeństwa i miłosierdzia, jakby nie było trzeciej drogi - mówił dziś kard. Kazimierz Nycz na spotkaniu noworocznym z samorządowcami z Mazowsza. Zdaniem metropolity warszawskiego, przyjęcie w Polsce podczas Światowych Dni Młodzieży ponad 400 tys. młodych ludzi z różnych krajów, w tym kilkunastu tysięcy z Bliskiego Wschodu, udowodniło, że "można spełnić miłosierne czyny, zachowując bezpieczeństwo".

- W ubiegłym tygodniu rozmawiałem z panią premier. W przyszłości zrobimy krok naprzód - dzięki sprawdzonym we Włoszech korytarzom humanitarnym można by sprowadzić do Polski ok. 300-400 osób niezwłocznie potrzebujących pomocy, zwłaszcza medycznej, w szpitalach. To można zrobić w samorządach, powiatach oraz na poziomie administracji państwowej, a pani premier wyraża taką gotowość - dodał kard. Nycz.

W Aleppo 80 proc. Syryjczyków żyje w ubóstwie. Pomocy humanitarnej potrzebuje ponad 13 mln ludzi, w tym 6 mln dzieci. Na terenie Libanu znajduje się 1,5 mln uchodźców z Syrii. Taki napływ ludzi spowodował, że społeczeństwo Libanu zubożało. Ponad 500 tys. Libańczyków z 4 mln obywateli żyje w skrajnej nędzy.