Chiny krytykują Izrael

PAP |

publikacja 19.11.2009 13:17

Chiny skrytykowały w czwartek decyzję rządu izraelskiego w sprawie budowy nowych siedzib żydowskich we wschodniej Jerozolimie, do której pretensje roszczą Palestyńczycy. To, zdaniem Pekinu, nowa przeszkoda na drodze do pokoju na Bliskim Wschodzie.

Chiny krytykują Izrael Romek Koszowski/Agencja GN Mur graniczny między Jerozolimą i Betlejem

Tymi uwagami chińskie MSZ dołączyło do chóru Amerykanów, Europejczyków i Palestyńczyków, którzy domagają się, by Izrael zaprzestał osadnictwa w spornej części miasta.

"Apelujemy do strony izraelskiej o podjęcie konkretnych kroków w celu odbudowy zaufania palestyńsko-izraelskiego i stworzenia sprzyjających warunków do wznowienia rozmów" - powiedział na rutynowym briefingu rzecznik chińskiego MSZ Qin Gang.

Władze Izraela zezwoliły we wtorek na budowę 900 nowych mieszkań w zaanektowanej, wschodniej części Jerozolimy - poinformowały źródła oficjalne. Biały Dom wyraził zaniepokojenie tą decyzją, potępili ją Palestyńczycy. Na rozbudowę dzielnicy izraelskiej w Jerozolimie wschodniej zareagowało również brytyjskie MSZ przypominając, że elementem wiarygodnego porozumienia izraelsko-palestyńskiego powinna być Jerozolima dzielona przez obie strony jako ich stolica.

Wschodnia część Jerozolimy, gdzie mieszka około 200 tys. Izraelczyków w kilkunastu nowych osiedlach, oraz 270 tys. Palestyńczyków, została zajęta podczas wojny w 1967 r. Okupacji tej wspólnota międzynarodowa nigdy nie uznała.

Pekin nie odgrywa, jak pisze agencja Associated Press, znaczącej roli w dyplomacji bliskowschodniej, lecz w ostatnich latach stał się w tej dziedzinie aktywniejszy, bowiem widzi, że stabilność na Bliskim Wschodzie pomaga chronić import ropy i gazu, od których zależy chińska gospodarka.