Sąd uniewinnił działacza pro life

dodane 06.04.2017 17:40

Sąd Rejonowy dla Krakowa-Podgórza 6 kwietnia uniewinnił współpracownika Fundacji Pro - Prawo do Życia.

Sąd uniewinnił działacza pro life Jędrzej Rams /Foto Gość Jak uzasadniał sąd, wypowiedzi w sprawach o szczególnie istotnym znaczeniu dla społeczeństwa - takich jak aborcja - mogą korzystać z mocniejszych środków wyrazu

Doniesienie na tego obrońcę życia złożyła aktywistka feministyczna i w konsekwencji został on oskarżony o umieszczenie na billboardach plakatów ukazujących zabite w wyniku aborcji dzieci. Obok zdjęć umieszczony był wizerunek Chrystusa z ewangelicznym cytatem.

- Działanie obrońcy życia mieściło się w granicach wolności wypowiedzi, gwarantowanej zarówno przez konstytucję, jak i Europejską Konwencję Praw Człowieka. Opublikowanie zdjęć nie stanowiło też wybryku w rozumieniu kodeksu wykroczeń, ani nie spowodowało zgorszenia, więc nie mogło być mowy o wypełnieniu znamion czynu zabronionego - argumentował obrońca działacza, mec. Kacper Chołody z Ordo Iuris.

Jak mówi Joanna Zając z tej samej organizacji, Sąd Rejonowy dla Krakowa-Podgórza przychylił się do tej argumentacji i uznał, że wypowiedzi w sprawach o szczególnie istotnym znaczeniu dla społeczeństwa - takich jak aborcja - mogą korzystać z mocniejszych środków wyrazu.

Widać to także na przykładzie reklam społecznych ostrzegających przez nałogowym paleniem papierosów czy brakiem ostrożności kierowców na drogach. Ukaranie działacza Fundacji Pro - Prawo do życia, choć usatysfakcjonowałoby zwolenników aborcji, stanowiłoby nieproporcjonalną ingerencję w jego wolność wypowiedzi.

W uzasadnieniu sąd przywołał także poprzednie orzeczenia dotyczące upubliczniania zdjęć martwych, abortowanych dzieci, podkreślając wskazanie dla utrzymania jednolitości orzecznictwa.