Rosja: "W Gruzji szkoleni są terroryści"

PAP |

publikacja 15.01.2010 08:43

Rosyjskie władze zarzuciły w czwartek Gruzji, że na jej terenie szkoleni są muzułmańscy rebelianci, którzy następnie dokonują zamachów w Czeczenii oraz sąsiednich rosyjskich republikach na Kaukazie - podała agencja RIA-Nowosti.

Rosja: "W Gruzji szkoleni są terroryści" brian.ch/www.flicr.com (cc) Zdaniem Rosji gruzińskie szkolenia przyczyniły się do wzrostu liczby zamachów na północnym Kaukazie

"W bazach wojskowych w Gruzji zagraniczni instruktorzy szkolą grupy terrorystyczne, aby dokonywały ataków w Rosji" - powiedział na spotkaniu z policjantami we Władykaukazie rosyjski wiceminister spraw wewnętrznych Arkadij Jedeliew.

Według niego, szkolenia te przyczyniły się w 2009 r. do wzrostu o 19 proc. liczby zamachów terrorystycznych na północnym Kazukazie - w Czeczenii, Inguszetii oraz Dagestanie.

Moskwa regularnie oskarża Tbilisi o tolerowanie obecności czeczeńskich separatystów w gruzińskim wąwozie Pankisi, niedaleko granicy z Czeczenią.

W październiku szef rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Aleksandr Bortnikow posunął się dalej i zarzucił gruzińskim służbom wywiadowczym, że współpracowały z Al-Kaidą w szkoleniu i wysyłaniu terrorystów na północy Kaukaz. Strona gruzińska odrzuciła te oskarżenia jako absurdalne.

Tym razem wiceszef MSW nie stwierdził wprost, że gruziński rząd jest zaangażowany w szkolenia rebeliantów, ani nie sprecyzował, jakiej narodowości są rzekomi szkoleniowcy. W przeszłości Moskwa oskarżała o to arabskich bojowników - przypomina agencja Reutera.