GOSC.PL |
publikacja 10.04.2018 13:15
W 8. rocznicę katastrofy smoleńskiej prezydent odwiedził także krakowskie groby innych ofiar tragedii.
Adam Wojnar
Po uroczystościach na Wawelu prezydent odwiedził cmentarz Rakowicki, cmentarz Salwatorski oraz cmentarz na krakowskich Bielanach
Prezydent Duda 10 kwietnia rano oddał hołd spoczywającej w krypcie katedry wawelskiej parze prezydenckiej. Razem z nim hołd tragicznie zmarłym rodzicom oddała Marta Kaczyńska z córkami.
A. Duda uczestniczył w Mszy św. w krypcie św. Leonarda, a następnie złożył kwiaty i modlił się w krypcie, gdzie spoczywają M. i L. Kaczyńscy.
- Wiadomo, że czas leczy rany, i wiadomo, że co roku to uczucie i spojrzenie jest nieco inne, ale żal pozostaje i na pewno będzie - mówił po uroczystości prezydent. Dodał, że "tamtego dnia odeszło bardzo wielu ludzi, którzy byli skarbem dla Polski i którzy byli wielką nadzieją dla polskiej polityki, polskiego życia publicznego, i to jest taka wyrwa, której chyba nic nie potrafi naprawić". Prezydent zaznaczył, że wierzy, iż kiedyś wyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej będzie możliwe. - Czekam na to, aż wszystkie dowody, które są tylko możliwe do pozyskania, będą pozyskane i zbadane, i cały czas wierzę w to, że właśnie dzięki tym dowodom dowiemy się, jaka była przyczyna tragedii smoleńskiej - powiedział. Zaznaczył, że - jego zdaniem - przetrzymywanie przez Rosję wraku samolotu jest bezprawiem. - Chciałbym, aby ktoś przedstawił pełny zestaw wszystkich dowodów, jakie są w sprawie. Ja o bardzo wielu dowodach słyszałem, natomiast nie miałem do czynienia z takim całościowym zestawieniem. Wierzę w to, że prędzej czy później to nastąpi i że wtedy, także dzięki pracy prokuratorów czy może przede wszystkim, to wyjaśnienie tragedii smoleńskiej będzie możliwe - podkreślił. Pytany, czy nie wierzy w słowa Antoniego Macierewicza o wybuchu, A. Duda odpowiedział: - To nie jest kwestia wiary, to jest kwestia dowodów.
W rozmowie z dziennikarzami prezydent wyraził także zadowolenie, że jest w Polsce wiele miejsc upamiętniających ofiary katastrofy. - Cieszę się z tego, że ludzie pamiętają, że powstają pomniki, że szkoły i ulice zyskują imiona tych, którzy zginęli, bo to jest taka pamięć, którą trzeba pielęgnować. To pamięć o polskich patriotach, o dobrych ludziach oddanych ojczyźnie, to jest niezwykle ważne - mówił A. Duda. - Marzyłem o tym, aby powstał pomnik upamiętniający tych ludzi w ważnym, centralnym miejscu w Warszawie i cieszę się, że dzisiaj taki pomnik zostanie odsłonięty - dodał. Odsłonięcie pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej, który stanie na pl. Piłsudskiego, ma się odbyć 10 kwietnia po południu.
Prezydent mówił w Krakowie także o tym, że cieszy się, iż w niedługim czasie będzie można odsłonić pomnik prezydenta Kaczyńskiego. - Uważam, że jest to człowiek, który jako prezydent Warszawy, jako prezydent Rzeczypospolitej, jako wielki polski polityk, niezwykle oddany sprawie suwerennej i niepodległej Polski, po prostu na pomnik sobie zasłużył - swoim życiem, swoją służbą dla ojczyzny - powiedział A. Duda.
Po uroczystościach na Wawelu prezydent udał się na cmentarz Rakowicki, na grób prezesa IPN Janusza Kurtyki, który zginął w katastrofie smoleńskiej, a także na cmentarz Salwatorski, gdzie spoczywa działaczka Stowarzyszenia Rodzin Katyńskich Ewa Bąkowska, oraz na cmentarz na krakowskich Bielanach, gdzie pochowany jest poseł PiS Zbigniew Wassermann.
W 8. rocznicę katastrofy smoleńskiej w Krakowie odbył się także VIII Biało-Czerwony Marsz Pamięci.