Język (nie)pokoju

Beata Zajączkowska

Wspólnota św. Idziego wzywa wszystkich ludzi dobrej woli do zintensyfikowania w tych dniach modlitwy w intencji pokoju w Syrii. Tymczasem ma się nieodparte wrażenie, że światowe mocarstwa szukają pretekstu do zniszczenia tego kraju.

Język (nie)pokoju

W ostatnich dniach mówi się o „nowej wojnie” w Syrii. Tak jakby ta „stara” – trwająca już ósmy rok – kiedykolwiek się skończyła. Coś jednak się diametralnie zmieniło. „Ludzie są przerażeni eskalacją przemocy. Nie wiem, co się wydarzyło w ostatnich tygodniach, ale wyraźnie widać, że szuka się pretekstu, który pozwoliłby na zniszczenie naszego kraju” – mówi wikariusz apostolski Aleppo. Zauważa, że nikt nie mówi prawdy o tym, co się dzieje w Syrii, a siły obecne w tym kraju bazują jedynie na kłamstwach i oszczerstwach wykorzystywanych do własnych celów. „Z każdym dniem wyraźniej widać, że światowym mocarstwom wcale nie zależy na dobru i pokojowej przyszłości Syryjczyków” – mówi ze smutkiem bp Georges Abou Khazen.

Dominuje totalna niepewność co do przyszłości. Nie wiadomo, kto weźmie górę w konflikcie między USA i Rosją i jak się on zakończy; nie wiadomo, kto przejmie totalną kontrolę nad tym zakątkiem Bliskiego Wschodu: Iran, Arabia Saudyjska, Turcja. Pewne jest jednak to, że dopóki celem światowych mocarstw będzie siłowe zakończenie tego konfliktu, dopóty będzie on trwał i z każdym dniem przynosił kolejne niewinne ofiary. Niestety w prowadzonych rozmowach nie wybrzmiewa język pokoju. Wciąż dominuje mowa niepokoju, by nie powiedzieć podsycania nienawiści i rozdrapywania niezabliźnionych ran. Na oczach świata i przy jego współudziale w  Syrii trwa prawdziwa eksterminacja. Syria to miejsce, w którym światowe mocarstwa grają sobie w kości o tę ziemię stawiając na szali życie mieszkańców regionu.

„Posłuchajcie płaczu, cierpienia i strachu Syryjczyków” – apeluje nuncjusz apostolski w Damaszku do odpowiedzialnych za losy tego regionu świata. Jednocześnie wzywa chrześcijan na całym świecie do intensywnej modlitwy za cierpiących Syryjczyków. „Jesteśmy świadkami niekończącej się rzezi niewiniątek – mówi kard. Mario Zenari. – Syria jest prawdziwym piekłem na ziemi. Potrzebujemy twojej modlitwy”. Dziś. Już.