Klaps nr 1000 na planie "Klechy"

ks. Zbigniew Niemirski

publikacja 21.08.2018 14:15

Wykonano 70 proc. zdjęć na potrzeby filmu, którego bohaterem jest ks. Roman Kotlarz, męczennik robotniczego protestu z czerwca 1976 r. w Radomiu.

Ks. Romana Kotlarza gra Mirosław Baka ks. Zbigniew Niemirski /Foto Gość Ks. Romana Kotlarza gra Mirosław Baka

Na scenę kręconą w Nieznamierowicach zaproszono media, bo tutaj odbył się tysięczny filmowy klaps. - Cieszę się, że wykonaliśmy już 70 proc. zdjęć. Przed nami trudne ujęcia protestu robotniczego, które odbędą się 15 i 16 września w Radomiu - mówi reżyser Jacek Gwizdała i zdradza trochę z tego, co kręcono w Nieznamierowicach: - Na rzece Drzewiczce odbywał się spływ kajakowy z udziałem partyjnych towarzyszy. Mamy tam komendanta MO, pierwszego sekretarza PZPR ze swoją konkubiną i młodzież z komunistycznych organizacji. Oni wszyscy spotykają pielgrzymkę idącą do Częstochowy. Podczas tej sceny odbywa się chrzest syna właśnie tej konkubiny, którą gra Danuta Stenka, a partyjnym sekretarzem jest Artur Żmijewski. Na rzecznej przeprawie dochodzi do wypadku, któremu stara się przeciwdziałać ks. Kotlarz.

Filmowców kolejny raz odwiedził na planie bp Henryk Tomasik. - Bohater filmu ks. Kotlarz nie przewidywał skutków nadchodzących dni. Był blisko swoich parafian. W przeddzień robotniczego protestu szedł przez parafię i odwiedzał solenizantów Janów i Janiny. Miał dla nich cukierki. To obraz, jak blisko był swoich parafian. Dzień później znalazł się wśród protestujących i im błogosławił. Cechą charakterystyczną ks. Romana była bezkompromisowość i obrona tego, co Boże, troska o ludzi, którzy przeżywali bardzo trudną sytuację z powodu podwyżek cen żywności. To było wielkie wołanie o sprawiedliwość i poszanowanie godności ludzkiej. Ks. Kotlarz padł ofiarą działań Samodzielnej Grupy "D" Departamentu IV Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Cechą charakterystyczną męczennika jest to, że oddaje życie w obronie wiary. Ks. Roman pod tym względem jest wyjątkowy - powiedział ordynariusz radomski.

Ks. Kotlarza gra Mirosław Baka. - On był blisko ludzi, żył wśród nich. To najważniejszy rys w jego działalności duszpasterskiej. Zrobiłem 70 filmów i nigdy nie grałem księdza. Jeśli ktoś mi to zaproponował, to stwierdziłem, że warto spróbować sił. Po przeczytaniu scenariusza odniosłem wrażenie, że uczestniczę w sensacyjnym filmie. Czytałem to wszystko z wypiekami na twarzy. Nie wiedziałem nic o ks. Kotlarzu, tak jak większość Polaków. To obraz o sile ducha tego człowieka. Mimo prześladowania, walczył z komunizmem - mówi aktor.

Premiera filmu odbędzie się prawdopodobnie w lutym 2019 roku. W obrazie występuje plejada znakomitych aktorów, m.in. Piotr Fronczewski, Mirosław Baka, Artur Żmijewski, Danuta Stenka, Wojciech Pszoniak i Jan Peszek.

Z bp. Henrykiem Tomasikiem Danuta Stenka i Artur Żmijewski   ks. Zbigniew Niemirski /Foto Gość Z bp. Henrykiem Tomasikiem Danuta Stenka i Artur Żmijewski