100. rocznica wizyty Achille Rattiego

ks. Tomasz Lis

publikacja 08.09.2018 20:52

- Już jako papież wspominał bukiety polnych kwiatów, jakimi został obdarowany przez sandomierzanki, oraz niezwykłą serdeczność duchowieństwa i przedstawicieli różnych społeczności - mówił bp Krzysztof Nitkiewicz.

100. rocznica wizyty Achille Rattiego ks. Tomasz Lis /Foto Gość Mszy św. przewodniczył bp Nitkiewicz

Niezwykle ważnym wydarzeniem dla diecezji sandomierskiej w 1918 r. była wizyta ówczesnego wizytatora apostolskiego Achille Rattiego, późniejszego papieża Piusa XI. Zbiegła się ona z 100. rocznicą jej utworzenia. Wizytator apostolski przebywał w naszej diecezji od 7 do 10 września, odwiedzając Ostrowiec Świętokrzyski, Włostów i Sandomierz. Podczas pobytu w Sandomierzu Achill Ratti przewodził uroczystościom odpustowym przypadającym 8 września, odwiedził sandomierskie kościoły, seminarium duchowne i spotkał się z przedstawicielami społeczności miasta i duchowieństwem.

W stulecie pobytu Achille Rattiego w Sandomierzu 8 września w bazylice katedralnej bp Nitkiewicz wraz z biskupem seniorem Edwardem Frankowskim oraz kapłanami sprawował Mszę św. dziękczynną oraz modlił się w intencji diecezji. W modlitwie uczestniczyli Marek Bronkowski, burmistrz Sandomierza, członkowie Kapituły Katedralnej, seminarzyści, siostry zakonne oraz mieszkańcy miasta i parafianie. Liturgię uświetnił śpiewem chór katedralny.

Rozpoczynając modlitwę, bp Nitkiewicz powiedział, że wrzesień 1918 r. zastał Sandomierz w opłakanym stanie. - Miasto krwawiące jeszcze ranami wojennych zniszczeń było wyludnione i smutne. Jednak na wiadomość o przybyciu papieskiego wysłannika przeżyło swoistą metamorfozę. Odpadające tynki przysłonięto zielenią i kwiatami, a na wysprzątane pieczołowicie ulice wylegli mieszkańcy i przybysze z okolicznych wsi. Używając określenia kronikarza tamtych czasów, ludzie wpatrywali się w monsignora Achille Rattiego niczym w tęczę wieszczącą lepsze czasy. Miały się one za niedługo wypełnić, ale w Sandomierzu już teraz powiało niepodległością. Wizytator apostolski spędził w mieście trzy dni. Dokładnie 100 lat temu poprowadził wokół tej katedry procesję z Najświętszym Sakramentem, a następnie odprawił odpustową Sumę. Już jako papież wspominał bukiety polnych kwiatów, jakimi został obdarowany przez sandomierzanki, oraz niezwykłą serdeczność duchowieństwa i przedstawicieli różnych społeczności. Dzisiaj wracamy wspomnieniami do wydarzeń sprzed wieku, dziękując Bogu za tamtą niezwykłą wizytę - mówił biskup.

W homilii ks. Piotr Tylec, przybliżając wiele szczegółów z pobytu wizytatora apostolskiego, podkreślił, że Achille Ratti na koniec wizyty oświadczył, że pobyt w Sandomierzu będzie zaliczał do najpiękniejszych i najmilszych dni swojego życia. - Warto więc na koniec zadać pytanie: czy odwiedzający nas tak niedawno nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio wyjechał z podobnym przekonaniem? Czy wykazaliśmy się podobną wiarą i gościnnością, jak nasi poprzednicy, żyjący w Sandomierzu przed 100 laty? Ktoś powie: "Takie czasy już nie wrócą, wtedy nie było telewizji, internetu, takiego pędu życia, tylu obowiązków". Owszem, czasy się zmieniły, sposób życia uległ radykalnej przemianie, ale czy ma nas to usprawiedliwić z zeświecczenia, utraty moralności i słabnącej wiary? Niech zatem przykład patronującej nam dziś Matki Bożej, do końca oddanej Bogu, wytrwałych i ufnych rodziców Maryi - Joachima i Anny oraz naszych poprzedników przyjmujących Achille Rattiego przed 100 laty zachęci nas do odnowienia i ugruntowania naszej wiary - podkreślił ks. Tylec.

Na zakończenie wspólnej modlitwy odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu.