Bractwo św. Piotra: Umiłowanie Tradycji - tylko w jedności z papieżem

KAI |

dodane 14.12.2018 13:30

Przełożony generalny Bractwa Kapłańskiego św. Piotra, ks. Andrzej Komorowski zdystansował się od niedawnej decyzji lefebrystowskiego Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X...

Bractwo św. Piotra: Umiłowanie Tradycji - tylko w jedności z papieżem Jakub Szymczuk /Foto Gość

Przełożony generalny Bractwa Kapłańskiego św. Piotra, ks. Andrzej Komorowski zdystansował się od niedawnej decyzji lefebrystowskiego Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X o odrzuceniu jedności ze Stolicą Apostolską w imię „błędów doktrynalnych”, w jakie rzekomo popadł Kościół od czasu Soboru Watykańskiego II. - Nie ma możliwości pójścia do raju bez jedności z papieżem - stwierdził zdecydowanie duchowny.

Stoi on na czele tego stowarzyszenia życia apostolskiego na prawie papieskim, w którym odprawia się Mszę św. i udziela sakramentów w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego (tzw. rycie przedsoborowym), pozostając jednocześnie w jedności z papieżem. Twórcy Bractwa św. Piotra należeli do Bractwa św. Piusa X, założonego przez abp. Marcela Lefebvre’a, dopóki w 1988 r. nie wyświęcił on czterech biskupów bez zgody papieża, tym samym ściągając na siebie ekskomunikę (zdjętą w 2009 r. przez Benedykta XVI z tych biskupów). Dla tych, którzy odeszli wówczas od lefebrystów powstało Bractwo św. Piotra.

- Papież jest widzialnym obliczem naszego Pana. Jedność z nim jest bardzo istotna, jeśli chce się być w Kościele. Jest tylko jeden Kościół, zbudowany na Panu, a papież jest jego widzialnym wikariuszem - stwierdził 44-letni ks. Komorowski. Zastrzegł, że nie oznacza to, iż „sprawowanie władzy papieskiej jest zawsze właściwe, ale nie może to być powodem lub usprawiedliwieniem dla robienia tego, co się chce”.

Z kolei ks. Bernhard Gerstle z niemieckiego dystryktu Bractwa św. Piotra sprzeciwił się nazywaniu jego członków tradycjonalistami. - Nie podoba mi się słowo „tradycjonalista”. Nie jesteśmy „tradycjonalistami”, tylko po prostu katolikami. I jako katolicy cenimy Tradycję - wyjaśnił duchowny.

- Dużo modlę się za moich starych, dobrych przyjaciół z Bractwa św. Piusa X, aby zjednoczyli się z Kościołem - przyznał ks. Josef Bisig, współzałożyciel i pierwszy przełożony generalny Bractwa św. Piotra. Jego zdaniem nie powinni oni „stawiać warunków”, tylko przyjąć „autorytet żywego Magisterium” Kościoła.

Dom macierzysty Bractwa znajduje się we Fryburgu, zaś dwa seminaria duchowne - w Niemczech i w USA. Uczy się w nich, że wierność Tradycji przeżywa się jedynie przez „pokorne przylgnięcie do Świętej Matki-Kościoła” („bez stawiania warunków” - jak wyjaśnia ks. Bisig), a nie „poprzez osobistą, relatywistyczną i egoistyczną interpretację treści depozytu wiary”.

Do Bractwa należy do niego 300 księży, w tym sześciu Polaków.

Tagi: