Abp Crepaldi: Dla katolickiej nauki społecznej islam to problem polityczny

KAI |

dodane 16.12.2018 19:00

Religia muzułmańska jest ze swej natury projektem politycznym, który nie uznaje prawa naturalnego. Wynika stąd wiele problemów dla etyki publicznej w naszych społeczeństwach, z których nie zdajemy sobie w pełni sprawy – podkreśla abp Giampaolo Crepaldi, wyjaśniając w wywiadzie dla portalu La Nuova Bussola Quotidiana powody, którym Obserwatorium Katolickiej Nauki Społecznej kard. Van Thuâna poświęciło swój doroczny raport dotyczący tak delikatnej kwestii jak islam.

Abp Crepaldi: Dla katolickiej nauki społecznej islam to problem polityczny Pixabay

Abp Crepaldi, który jest przewodniczącym Obserwatorium, a wcześniej przez wiele lat był sekretarzem i podsekretarzem Papieskiej Rady Iustitia et Pax, przypomina, że zawsze zajmowało się ono najpilniejszymi problemami naszych społeczeństw: kryzysem finansowym, integracją europejską, napływem migrantów. Tym razem podjęło analizę islamu z punktu widzenia katolickiej nauki społecznej, aby sprawdzić, czy to, co proponuje ta religia w sferze etyki publicznej, da się pogodzić z wizją chrześcijańską.

Abp Crepaldi przypomina, że na kluczowy problem islamu wskazał już Benedykt XVI w swym wykładzie w Ratyzbonie w 2006 r. Polega on na tym, że Mahomet pojmuje Boga jako wolę i wszechmoc, a nie jako prawdę i istotę. Bóg wydaje dekrety, domagając się ślepego i dosłownego posłuszeństwa. Wszystko jest oparte na Jego woli, a nie na rozumie i prawdzie. Islam nie mówi: na początku było Słowo, Logos, lecz na początku była Wola. Dlatego dla islamu nie istnieje prawo naturalne. Przykazania moralne są zapisane nie w naturze, lecz w Koranie, i trzeba je wypełnić w postawie całkowitej uległości. Ma to poważne konsekwencje dla etyki publicznej. Muzułmanom trudno jest bowiem uznać różnicę między prawem nadanym z woli Boga i prawem ustanowionym przez wspólnotę polityczną. Stąd zabiegi o wprowadzenie prawa koranicznego do prawa stanowionego.

Opierając się na badaniach przeprowadzonych przy przygotowaniu raportu, abp Crepaldi wskazuje też nieadekwatność rozróżnienia między islamem radykalnym i umiarkowanym. Rozróżnienie to może dotyczyć wyłącznie samych osób, muzułmanów, którzy są mniej lub bardziej radykalni. W samym islamie jako religii takie rozróżnienie jest jednak bezpodstawne. Przewodniczący Obserwatorium Społecznej Nauki Kościoła przyznaje, że z muzułmanami warto współpracować, by wspólnie występować przeciwko atakom na życie czy rodzinę. Trzeba jednak pamiętać, że nasze motywacje nie są identyczne i że różnimy się również w samej wizji rodziny.

Tagi: