Nowe objawienia Matki Bożej?

ag

dodane 02.06.2019 08:00

O czwartej nad ranem obudziło ją wielkie światło, kiedy spojrzała zobaczyła w nim piękną kobietę, która miała 15-16 lat. Do przestraszonej Patrycji powiedziała „Nie lękaj się! Jestem twoją Niebieską Matką”.

Figura Matki Bożej wykonana na podstawie tego, jak Maryję widziała Patrycja. Agnieszka Gieroba /Foto Gość Figura Matki Bożej wykonana na podstawie tego, jak Maryję widziała Patrycja.

Patrycja Talbot z Ekwadoru była gościem na Poczekajce w Lublinie.

Wydarzenia, o których opowiada Patrycja, jeżdżąc po całym świecie, miały miejsce 28 sierpnia 1988 roku. Wówczas młodej, 17-letniej dziewczynie ukazała się Matka Boża. Rozmawiała z nią i przekazywała prośby.

Objawienia powtarzały się co jakiś czas do 3 marca 1990 roku. Po wielu latach badania sprawy i samej Patrycji pod kątem zdrowia psychicznego Kościół uznał, że doświadczenia Ekwadorki są objawieniami prywatnymi, które przypominają te z Fatimy. Cuenca – miasto w Ekwadorze, w którym miały miejsce spotkania Patrycji z Maryją, jest dziś miejscem kultu Matki Bożej, a w 2000 roku zbudowano tam sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary. Takim imieniem przedstawiła się Maryja dziewczynie. Za pozwoleniem biskupów Patrycja jeździ po całym świecie, przekazując prośby Matki Bożej i propagując medalik, który Maryja poleciła stworzyć, wiążąc z nim wiele obietnic.

– Nigdy nie byłam nadzwyczajna. Moje dzieciństwo i młodość były normalne. Dorastałam w rodzinie dotkniętej rozwodem rodziców. Kiedy miałam 10 lat, w wypadku samochodowym zginął mój starszy brat, który miał 27 lat. 10 lat później drugi z moich braci zmarł na zawał, mając 23 lata. Chodziłam do szkoły, spotykałam się z rówieśnikami. Największym poruszeniem mojego życia była Pierwsza Komunia Święta, którą przeżyłam jako eksplozję radości i wdzięczności, że sam Jezus przychodzi do mego serca. Nie spowodowało to jednak takiej zmiany, żebym więcej się modliła czy wykonywała jakieś praktyki religijne poza niedzielną Mszą św. Moje serce jednak kochało Boga na swój nieporadny sposób - opowiada Patrycja.

Dlatego gdy 28 sierpnia obudziło ją światło i zobaczyła w nim kobietę o miodowych oczach, miodowych włosach i cynamonowej skórze, ubraną w błękitny płaszcz do kostek oraz czerwoną bluzkę i białą spódnicę, wystraszyła się. Wówczas kobieta odezwała się: „Nie lękaj się! Jestem twoją Niebieską Matką, Strażniczką Wiary. Módl się żarliwie o pokój na świecie, który jest zagrożony. Bardzo Cię kocham, moje dziecko. Módl się za kapłanów i zakonników, gdyż szatan chce ich zwieść, to jest jego celem. Noście szkaplerz, który was ochroni. Odprawiajcie pokutę i pośćcie. Jeśli ludzkość się nie nawróci, nadejdą dni ciemności zapowiedziane w Apokalipsie. Ziemia zostanie wyrzucona z orbity na trzy dni. Przez waszą modlitwę, pokutę, umartwienia i posty może być zbawionych wiele dusz na świecie”.

Więcej o świadectwie Patrycji będzie można przeczytać w 23. numerze lubelskiego "Gościa".