Idąc do Matki

Salezjanie

dodane 27.06.2019 16:01

Jak co roku – 15 lipca – z Suwałk do Ostrej Bramy wyruszy Międzynarodowa Pielgrzymka Piesza. Zapisz się! Warto.

Idąc do Matki

W siedmiu grupach wędruje około 1000 osób, a każda z nich dźwiga swoje intencje, by w Wilnie, przez ręce Matki Miłosierdzia, prosić Boga o potrzebne łaski dla siebie samych i swoich bliskich dziękować za to, co już otrzymali.

- Nasza pielgrzymka wyrusza 15 lipca, ale tak naprawdę rozpoczyna się dzień wcześniej. Pielgrzymi przybywają do Suwałk 14 lipca, by odebrać pakiet pielgrzyma, czyli koszulkę, smycz z identyfikatorem, notatnik i długopis do zapisywania intencji, znaczek pielgrzymkowy. O godzinie 21:00 podczas Apelu Maryjnego następuje zawiązanie wspólnoty pielgrzymkowej, zaś kolejnego dnia, po Mszy świętej sprawowanej pod przewodnictwem ks. bpa Jerzego Mazura, wyruszamy na pątniczy szlak – mówi dk. Akacjusz Cybulski SDB, który w tym roku będzie kroczył do Wilna po raz siódmy.

Pielgrzymi w ciągu 10 dni, mają do pokonania 270 km. Dwa pierwsze dni kroczą po terytorium Polski, trzeciego dnia rano w Berżnikach przekraczają granicę i wędrują po ziemiach należących do państwa litewskiego. Trasa pielgrzymki została przez organizatorów ułożona w taki sposób, by prowadziła przez tereny zamieszkałe przez Polaków, gdzie pielgrzymi spotykają się z ogromną życzliwością i serdecznością. 

- Na pielgrzymce do Wilna byłam po raz pierwszy w tamtym roku – mówi Marysia Anuszkiewicz – gdyż zachęcili mnie do tego moi znajomi. Tak naprawdę nie wiedziałam, czego mam się spodziewać. Obawiałam się, że będzie to wysiłek ponad moje siły i będę musiała zawrócić z trasy. Martwiłam się także, jak pokonam swoją barierę poznawania nowych osób. Wszelkie lęki okazały się bezpodstawne. Spotkałam się z ogromną serdecznością ze strony braci i sióstr pielgrzymkowych, a modlitwy podczas drogi i śpiewy dodawały mi energii. Dzięki pielgrzymce pogłębiłam swoją wiarę i relację z Panem Bogiem, dlatego w tym roku także się wybieram na szlak. 

Po raz drugi na pielgrzymkę pójdzie także Norbert Sitko, który w tym roku przyjął sakrament bierzmowania. Jak sam wspomina na pielgrzymkę poszedł, gdyż zachęcił go do tego ks. Tomasz. - Bałem się, że nie będę miał siły, że nogi będą mnie bolały, i rzeczywiście, już drugiego dnia czułem ból, ale powiedziałem sobie: idę dalej, dam radę. Najtrudniej było, gdy padał deszcz, ale mimo to miło wspominam ten czas. Gościnność Polaków zamieszkałych na terenie Litwy była wspaniała. 

Dk. Akacjusz mówi, że pielgrzymka do Wilna nie jest ogromnym wysiłkiem fizycznym. - Średnio każdego dnia pokonujemy ok. 27 km – to znacznie mniej niż podczas pielgrzymek do Częstochowy. Jeśli więc czasami zdarza ci się biegać, czy nawet regularnie spacerować, to nie powinieneś bać się, że nie dotrzesz do tronu Matki Miłosierdzia. Poza tym największą motywacją są zawsze intencje, a chyba każdy z nas ma o co Boga prosić i za co dziękować. Na pielgrzymim szlaku można spotkać 7-8 letnie dzieci, ale także i osoby, które mają już za sobą 70 lat życia.

Klaudiusz Omiljan i Bartosz Krankowski zdecydowali, że samo kroczenie do Wilna, to dla nich zbyt mało, że pragną zaangażować się jeszcze bardziej, dlatego dołączyli do służb pielgrzymkowych. Obaj znaleźli się w grupie technicznej. - Zajmowaliśmy się sprzętem nagłośnieniowym oraz rozstawianiem i podłączaniem kranów, by pielgrzymi po dojściu na nocleg mogli się umyć – relacjonuje Klaudiusz.

- Czasami pielgrzymi myślą, że w służbach jest łatwiej, bo gdy inni idą, my jedziemy samochodem – dodaje Bartosz, tegoroczny maturzysta -  ale kiedy pielgrzymi już śpią, my lutujemy oderwane kabelki, które uszkodziły się w czasie wędrowania, ładujemy akumulatory do tub, oraz krótkofalówek, aby następnego dnia pielgrzymi mogli iść bezpiecznie.

Obaj podkreślają, że tego rodzaju praca jest bardzo ważna i że każdego dnia mogą się czegoś nowego nauczyć, jednak jak zaznacza Klaudiusz najważniejsza jest Ona, ta do której idziemy. Bartosz zaś wspomina, że przed 4 laty, kiedy po raz pierwszy wyruszał na pielgrzymi szlak, myślał, że spotka „rozmodlonych ludzi klepiących różaniec”, tymczasem to siedem grup, które przez wspólne przebywanie ze sobą, modlitwę, wsłuchiwanie w konferencje, codzienną Eucharystię, śpiew i taniec idą, by zanieść Bogu swoje intencje. 

- W tym roku wyruszamy już po raz 29. Będziemy pielgrzymowali pod hasłem: „Do Maryi w mocy Bożego Ducha” lepiej poznając każdego dnia owoce Ducha Świętego, którymi każdy z nas powinien promieniować. Jeśli więc pragniesz w taki sposób przeżyć 10 dni swoich wakacji czy urlopu – do zobaczenia 14 lipca w Suwałkach – kończy ks. Tomasz Pełszyk SDB, kierownik pielgrzymki.
 
Wszelkie informacje (typu opis grup, trasy, przewodnicy) zawarte są na stronie pielgrzymki. Warto podkreślać, że to pielgrzymka, która ma zupełnie inny charakter niż częstochowska, ponieważ trasa prowadzi przez dwa kraje, oraz z tego względu, że do Wilna dochodzą tylko 4 pielgrzymki (trzy z Polski - z Białegostoku, z Kętrzyna i nasza z Suwałk; oraz jedna litewska) - na Litwie nie ma tradycji pielgrzymowania. Piękne są także spotkania z rodakami, którzy oczekują cały rok by przyjąć pielgrzymów, ugościć, porozmawiać - w Solecznikach czy w Ejszyszkach Polacy stanowią większość.

Więcej informacji na www.suwalki-wilno.salezjanie.pl 

Idąc do Matki