5 spraw, o których warto pamiętać planując urlop z dziećmi w górach

Wojciech Teister

dodane 08.08.2019 09:44

Na co zwrócić uwagę planując wyjazd? Jak cieszyć się górami razem ze zmęczonym kilkulatkiem?

5 spraw, o których warto pamiętać planując urlop z dziećmi w górach   Rafal Stanczyk / CC 2.0 Widok na Ścieżkę w Koronach Drzew na Słowacji.

Narodziny dziecka wywracają często naszą codzienność do góry nogami. I to pod wieloma względami. Jedną z sytuacji, która musi ulec całkowitej przebudowie jest planowanie wakacyjnego wyjazdu. O ile rodzice preferują spokojne plażowanie, o tyle wyjazd nie będzie się znacząco różnił od tych sprzed pojawienia się bobasa w rodzinie. Jeśli jednak uwielbiają wielogodzinne górskie wyprawy czy wspinaczki, wakacje z dzieckiem raczej ograniczą takie aktywności. Czy można nacieszyć się górami w czasie rodzinnego urlopu z niemowlakiem lub kilkuletnim maluchem? Oczywiście, że tak. Warto jednak tak zaplanować wyjazd, aby i najmłodsi dobrze wspominali ten czas. Na co zwrócić uwagę wyjeżdżając w góry z dziećmi? Oto kilka propozycji sprawdzonych na własnej skórze na wakacje z dziećmi w górach.

1. Wybierz miejsce, w którym znajdziesz wiele atrakcji w niewielkiej odległości od miejsca zakwaterowania.

 

5 spraw, o których warto pamiętać planując urlop z dziećmi w górach   Wojciech Teister Uzdrowisko Szczawnica.

Im mniejsze dzieciątko, tym trudniej znosi długie wyjścia. Dlatego warto wybrać takie miejsce na bazę, w którym znajdziesz wiele różnorodnych możliwości w najbliższej okolicy.. W tym wypadku sprawdzają się większe kurorty, w których oprócz pięknych górskich tras znajdziesz też parki z placami zabaw, deptaki czy potoki z tak zagospodarowanymi brzegami, aby można było wypoczywać z maluchami nad wodą. Na wypadek niepogody dobrze mieć w okolicy salę zabaw lub kryty basen. Im bogatsza infrastruktura kurortu, tym lepiej. Raczej mało prawdopodobny jest wariant, że każdy dzień spędzicie na górskiej wyrypie.

2. Widowiskowo to nie zawsze daleko.

 

5 spraw, o których warto pamiętać planując urlop z dziećmi w górach   Wojciech Teister Plac zabaw przy Szałasie Bukowinki nad jaworkami w Małych Pieninach.

Nie zawsze zapierające dech w piersiach widoki wymagają kilkunsatokilometrowych wypraw. Z maluszkiem, który wymaga przewijania czy trzylatkiem, który po kilku kilometrach będzie wyczerpany, również można podziwiać fantastyczne trasy, które są jednak znacznie krótsze niż tatrzańskie klasyki, a do tego przystosowane do rodzinnych wycieczek. Jak choćby pieniński wąwóz Homole - na liczącej nieco ponad trzy kilometry pętli znajdziemy wyposażony w ułatwienia skalny wąwóz, przepiękną bacówkę "Szałas Bukowinki" z placem zabaw, a w razie czego ze szczytu można zjechać w stronę Jaworek koleją krzesełkową. Pamiętaj, że z dzieckiem krótki kilometraż nie oznacza krótkiego czasu trwania wycieczkii!

Jeśli jednak zabierzesz dzieciątko na dłuższą ekspedycję, to zaplanuj ją tak, aby po drodze znalazły się miejsca, w których będzie możliwość zatrzymać się na dłuższy postój w razie nagłego załamania pogody lub kondycji najmłodszych uczestników. I pamiętaj, że trzy lub czterolatek przemierzający na własnych nogach górskie ścieżki będzie potrzebował znacznie więcej czasu, aby zachwycić się każdym napotkanym kwiatkiem, kamyczkiem czy patykiem.

3. Nie wszędzie musisz iść pieszo (co nie musi równać się od razu z wsiadaniem do ciągniętego przez konie wozu).

 

5 spraw, o których warto pamiętać planując urlop z dziećmi w górach   O P T I M I S T I C / CC 2.0 Spływ przełomem Dunajca w Pieninach.

Maluszek nie pokona o własnych siłach długich i bardzo długich tras. Wyjścia są dwa. Albo bierzemy na wszelki wypadek nosidło turystyczne, albo wybieramy inną formę transportu. Jest wiele szczytów, na które można dostać się kolejką krzesełkową, szynową lub gondolą. Można też wybrać zapierające dech w piersiach trasy rowerowe lub wodne. Chyba najciekawszym przykładem jest tutaj przełom Dunajca między Sromowcami a Szczawnicą. Rzeka wcinając się między kilkusetmetrowe ściany pienińskich skał tworzy niezwykle malowniczy i największy w Europie Środkowej kanion. Można go pokonać tratwą, pontonem lub... rowerem, bo ze Szczawnicy aż do słowackiego Czerwonego Klasztoru samiutkim brzegiem rzeki prowadzi szeroka i wygodna droga. W samej Szczawnicy aż roi się od wypożyczalni rowerowych, w których za niewielkie pieniądze można wypożyczyć rower z fotelikiem dziecięcym lub przyczepką.

4. Tereny przygraniczne? Wyrób dziecku dowód osobisty!

 

5 spraw, o których warto pamiętać planując urlop z dziećmi w górach   Rafal Stanczyk / CC 2.0 Widok na Ścieżkę w Koronach Drzew na Słowacji.

Zasadniczo wiele polskich miejscowości górskich to tereny przygraniczne. Często po drugiej stronie granicy, czy to na Słowacji czy w Czechach, możemy znaleźć piękne i łatwe do przebycia tereny górskie lub atrakcje turystyczne. Przykłady pierwsze z brzegu to Skalne Miasta w czeskich Sudetach lub ścieżka nad koronami drzew w słowackim Ždiarze. Pamiętaj jednak, że udając się poza granice kraju powinieneś mieć ze sobą paszport lub w dowód osobisty. Twoje dziecko również. Wyrobienie pierwszego dowodu jest bezpłatne i trwa kilka tygodni. W razie wycieczki w czeskie i słowackie góry konieczne jest również ubezpieczenie na wypadek akcji ratunkowej (w Polsce nie ma takiego wymogu).

5. W miarę możliwości przetestuj wcześniej sprzęt.

 

5 spraw, o których warto pamiętać planując urlop z dziećmi w górach   Dominika Ciuberek Nosidła turystyczne to dobre rozwiązania na wyjście w góry z małym dzieckiem, warto jednak wcześniej sprawdzić, czy nasz maluszek dobrze czuje się w konkretnym modelu nosidełka.

Plan jest doskonały: wypożyczamy nosidło, wsadzamy do niego maluszka i ruszamy na całodzienną wycieczkę na Babią Górę albo inną Śnieżkę. Nadchodzi dzień wyprawy i po 40 minutach Oczko w głowie mamy i taty zaczyna płakać lub wrzeszczeć tak głośno, że wszystkie okoliczne niedźwiedzie uciekają z przerażeniem. Okazuje się, że nosidło jest źle dopasowane lub dzieciątko zwyczajnie nie potrafi wysiedzieć w nim zbyt długo. Jak uniknąć takich sytuacji? Jest prosta rada: nie planuj pierwszej wycieczki z nosidłem zbyt daleko. Daj sobie i dziecku czas na oswojenie się z taka forma transportu, bo nie każdy maluch od razu pokocha świat z takiej perspektywy. Na początek wyjdźcie na krótki spacer po okolicy. Jeśli masz możliwość przetestować wcześniej konkretny model nosidła, zrób to, najlepiej jeszcze przed wyjazdem. To może oszczędzić Tobie i dziecku sporo nerwów. 

Kiedy przygotowywaliśmy się z żoną do naszego pierwszego dłuższego wyjazdu w góry z dziećmi, przeżyliśmy dokładnie taką sytuację. W czasie spaceru (jeszcze w naszym rodzinnym mieście) córka nie umiała wysiedzieć w nosidełku dłużej niż pół godziny. Wystarczyło jednak zmienić nosidełko i w pierwszej części kolejnej wycieczki obserwowała w zachwycie świat z nowej perspektywy, a w drugiej smacznie spała.