Bp Muskus: Bóg działa w ciszy i ukryciu

Magdalena Dobrzyniak

publikacja 17.11.2019 15:15

- Jego miłość nie potrzebuje fleszy, relacji w mediach społecznościowych, medialnego zainteresowania - mówił krakowski biskup pomocniczy w kościele Matki Bożej Ostrobramskiej w Lasie k. Suchej Beskidzkiej.

Bp Muskus: Bóg działa w ciszy i ukryciu Krzysztof Łuczak Parafia w Lasie należy do najmłodszych w archidiecezji krakowskiej.

Biskup Damian Muskus OFM przewodniczył uroczystościom odpustowym w młodej, bo liczącej zaledwie 11 lat, parafii pod wezwaniem Pani Ostrobramskiej.

W homilii nawiązał do opisu zwiastowania, który jest odczytywany w święto Matki Bożej z Ostrej Bramy. Jak podkreślał, to niezwykłe spotkanie Maryi z Bożym posłańcem dokonało się w ciszy i ukryciu. - Zwiastowanie uczy więc, że to, co najważniejsze między Bogiem a człowiekiem, dokonuje się w ciszy i odosobnieniu. Fundamentem każdego wielkiego dzieła jest spotkanie sam na sam z Bogiem. Można wręcz powiedzieć, że to istotna cecha naszego chrześcijańskiego świadectwa i sprawdzian jego wiarygodności - mówił bp Muskus.

Dodał, że modlitwa w ukryciu, nie na pokaz, jest "korzeniem świadectwa i głoszenia Ewangelii". - Trudno to zapewne zrozumieć ludziom żyjącym w epoce, kiedy najbardziej intymne sprawy wystawiane są na widok publiczny, poddawane ocenom i komentarzom, kiedy dzielenie się szczegółami własnego życia staje się u wielu naglącą potrzebą, a nawet nałogiem - zauważył kaznodzieja.

Jak podkreślał, "Nazaret mówi dzisiaj, że miłość potrzebuje ciszy". - Bóg działa w ukryciu. Jego miłość nie potrzebuje fleszy, relacji w mediach społecznościowych, medialnego zainteresowania. Nie potrzebują tego również ci, którzy oddali Mu swoje życie i dają Mu się prowadzić. Oni wiedzą, że Bóg ma swoje sposoby docierania do człowieka - stwierdził.

Zwrócił ponadto uwagę na postawę Maryi, która, zanim wypowiedziała swoje "tak", wysłuchała wnikliwie słów archanioła. - Nie podjęła decyzji pochopnie, pod wpływem emocji, ale dokładnie rozważała, co to oznacza dla Niej i jakie ma znaczenie dla Boga - opisywał biskup, dodając, że zasłuchanie Maryi zaowocowało ostatecznie Jej bezgranicznym zaufaniem i powierzeniem Bogu całego życia.

- Bezgranicznego zaufania nie wolno mylić z tzw. ślepym zaufaniem. Bóg nie oczekuje od nas bezmyślnej wierności. Przeciwnie, Jego pragnieniem jest, byśmy wybierali Go mądrze, z pełnym przekonaniem. Nie interesują Go powierzchowne emocje, nawet jeśli są przeżywane przez nas dość intensywnie - zaznaczył krakowski biskup pomocniczy.

Nawiązując do wizerunku Maryi w Ostrej Bramie, zauważył, że jest on umieszczony niemal na ulicy. - To "uliczne sanktuarium" było i jest z jednej strony wezwaniem do zatrzymania się w biegu, do modlitwy i refleksji, z drugiej jednak strony przypomina nam, że Maryja jest w samym środku naszych ludzkich spraw - podkreślał. Przekonywał, że Matka Boża "jest obecna tam, w Ostrej Bramie, i tu, w Lasie", czuwająca w rozlicznych sanktuariach i kaplicach, w modlitwach i ludzkich tęsknotach. - Ona chce nam towarzyszyć na naszych drogach - podsumował, zachęcając do codziennego zawierzenia swojego życia Matce Jezusa.