Gdańsk. Bazylika św. Mikołaja z mikołajkowym prezentem

Piotr Piotrowski

dodane 07.12.2019 13:52

W dniu święta patrona bazyliki i klasztoru gdańskich dominikanów zakończyły się prace nad rusztowaniem, które stabilizuje konstrukcję świątyni.

Gdańsk. Bazylika św. Mikołaja z mikołajkowym prezentem FB Dominikanie.Gdansk Rusztowanie zostało wykonane z drewna, w takiej samej technologii jak w średniowieczu.

Ponad rok temu jeden z najstarszych, najcenniejszych i niezniszczony wojną kościół Głównego Miasta został zamknięty dla wiernych. Stało się tak na skutek uszkodzenia sklepień w południowej nawie kościoła - latem 2018 r. zaczęły pękać, co spowodowało także osiadanie filarów. Od tego czasu zakonnicy walczą o ratowanie swego dziedzictwa - rozpoczęto specjalistyczne analizy, które miały zadecydować o wyborze technologii naprawczej, ale też ocenić sytuację budynku i terenu na którym stoi. Ojcowie dominikanie pozyskali też pieniądze z rządowe i od samorządu Pomorza i miasta Gdańska, ruszyły zbiórki pieniędzy na ratowanie świątyni od wiernych, mieszkańców miasta i turystów.

6 grudnia 2019 r. dominikanie podzielili się radosną informacją. - Święty Mikołaj dostał w tym roku najlepszy z możliwych prezentów. Uszkodzone sklepienia nawy południowej zostały podparte specjalnie dopasowanymi krążynami i rusztowaniem wsporczym. Stało się to możliwe dzięki dotacjom wiernych, mieszkańców i turystów, a także samorządu Województwa Pomorskiego i Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Dzięki temu rozpoczniemy kolejny etap prac w kościele, a sklepienia i pęknięte łuki gotyckiej konstrukcji kościoła zostały zabezpieczone - mówi o. Michał Osek OP, przeor klasztoru.

Konstrukcja ma 15 metrów wysokości i zajmuje niemal całą nawę południową. Rusztowanie pozwoli też na ekspertyzę pęknięć i ich naprawę. Jest wykonane w całości z drewna; wygląda i działa niemal tak jak przed wiekami, gdy drewniane pomosty służyły do wybudowania świątyni. - Elementy bezpośrednio podtrzymujące spękane sklepienia i tak musiały zostać wykonane z drewna. Każdy z nich jest dostosowany do kształtu żebra i jest osobnym tworem, spełniającym swoje konkretne zadanie - mówi przeor.

To początek prac remontowych, które poprzedziła dogłębna analiza zespołu ratującego świątynię. W gremium tym znaleźli się prócz gospodarzy świątyni, naukowcy - inżynierowie budownictwa i konserwatorzy zabytków. Dominikanie cały czas prowadzą zbiórkę środków na ratowanie bazyliki. Oprócz pozyskiwanych przez klasztor dotacji, potrzebne są środki na wkład własny. A te pochodzą z zasobów zgromadzenia i datków wiernych oraz osób wspierających wysiłki w ratowaniu Mikołaja. W czasie Jarmarku Bożonarodzeniowego w Wielkiej Zbrojowni, podobnie jak rok temu, stanie zabytkowa skrzynia ze świątyni, do której będzie można wrzucać datki. Częściowe otwarcie bazyliki planowane jest w pierwszym półroczu 2020 roku - prawdopodobnie na Wielkanoc.