publikacja 04.06.2020 00:00
W miarę budowy świata sprawiedliwości społecznej walka ras i płci się zaostrza.
istockphoto
Czy przytaczanie definicji słowa „kobieta” można uznać za mowę nienawiści? Już można. A czy jest nią stwierdzenie, że mężczyźni nie są kobietami? Oczywiście, bo to przejaw transfobii. Cała literatura europejska pełna jest nierówności na tle rasowym i płciowym, należy więc ją na nowo zinterpretować. Zrobi to za nas sztuczna inteligencja. Opornych, czyli przywiązanych do stereotypów kulturowych, czekać będzie publiczne zawstydzanie. Nie jest bowiem tak, że z problemem dyskryminacji już sobie poradziliśmy. Przeciwnie. Walka weszła na nowy poziom. Uniwersytety, media i wymiar sprawiedliwości wytropią najmniejszy przykład upierania się przy prawie zwanym kiedyś naturalnym.
Obsesja na punkcie płci
Potrzeba wam nowych rodziców
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł