Biblia z 1577 r. podarowana Archiwum Archidiecezjalnemu

Przemysław Kucharczak

publikacja 25.06.2021 16:17

Egzemplarz Biblii z XVI w. przekazała Archiwum Archidiecezjalnemu w Katowicach Mirosława Pokwap, emerytowana nauczycielka.

Biblia z 1577 r. podarowana Archiwum Archidiecezjalnemu Przemysław Kucharczak /Foto Gość Mirosława Pokwap przekazuje XVI-wieczną Biblię. Obok niej - biskup Marek Szkudło, dyrektor Archiwum Archidiecezjalnego Wojciech Schäffer (z prawej) i dyrektor Biblioteki Teologicznej Agata Muc (z lewej). W drugim rzędzie stoją państwo Winiarscy, dziekan Wydziału Teologicznego UŚ ks. prof. Jacek Kempa oraz pracownicy Archiwum.

To tak zwana Biblia Lopolity – pierwszy drukowany przekład całej Biblii na język polski. Jest starsza niż bardziej znana Biblia Jakuba Wujka. Powstała w 1577 roku w Krakowie w drukarni Szarffenbergów.

– Długie lata myślałam nad tym, komu ją przekazać, żeby dobrze służyła, a przy tym była dobrze zabezpieczona i konserwowana – mówi Mirosława Pokwap, która ofiarowała tę Biblię Archiwum Archidiecezjalnemu w Katowicach. Pomysł, żeby wybrać tę instytucję, zrodził się dzięki rozmowom z sąsiadami, państwem Winiarskimi, z którymi zna się od czasów wspólnej działalności w katowickim Duszpasterstwie Akademickim.

Pani Mirosława jest emerytowaną nauczycielką języka polskiego. Uczyła w szkole podstawowej i Technikum Hutniczym w Katowicach-Szopienicach. W tej drugiej szkole prowadziła też bibliotekę. Biblia jest jej pamiątką rodzinną. – Wcześniej należała do szwagra mojej babci, Mateusza Lisska z Tarnowskich Gór. Kiedy zmarł, ciocia podarowała tę księgę moim rodzicom. Biblia była w naszym domu rodzinnym do czasu, gdy przeprowadziłam się do Katowic i ją ze sobą zabrałam – mówi pani Mirosława.

Poza początkowymi stronami Starego Testamentu, księga jest dobrze zachowana. Waży blisko 5 kilogramów. Kiedyś krawędzie jej stron musiały być złocone, bo jeśli spojrzeć pod odpowiednim kątem, widać jeszcze ślady po tym złoceniu. Przed Nowym Testamentem w księdze jest umieszczona dedykacja dla królowej Polski Anny Jagiellonki.

Pierwsze drukowane księgi były bardzo drogie. W czasie uroczystości przekazania Biblii dr Wojciech Schäffer, dyrektor Archiwum Archidiecezjalnego, zwrócił uwagę, że za podobną księgę można było kupić kilka wiosek; później, w miarę, jak technologia druku się upowszechniała, książki taniały.

Na jednej z kart tej Biblii ktoś dopisał po polsku: „Xięga klasstora Jemielnickiego”. Oznacza to, że w przeszłości należała do opactwa cystersów w Jemielnicy koło Strzelec Opolskich. To opactwo przestało istnieć w 1810 roku, kiedy zakon cystersów został skasowany przez władze pruskie. Majątek opactwa został przejęty przez państwo i wyprzedany. Być może wtedy książka trafiła do nowych właścicieli.

Poniżej galeria zdjęć