Córka dwóch matek

Maciej Rajfur

Nowy numer 32/2021 |

publikacja 12.08.2021 00:00

Przez ponad dwa miesiące siedziała w trzech białoruskich więzieniach za… przeprowadzenie lekcji o żołnierzach wyklętych. W dusznej i wilgotnej celi przedmiotami na wagę złota okazały się Biblia oraz modlitewnik do św. Rity.

Modlitwa pomagała Annie wytrzymać więzienie. Maciej rajfur /foto gość Modlitwa pomagała Annie wytrzymać więzienie.

Białoruskie przepisy prawne zawierają coraz więcej absurdów. Anna Paniszewa trafiła do więziennej celi, ponieważ, jak podała prokuratura w Brześciu, popełniła „przestępstwo przeciwko ludzkości i pokojowi”. Zorganizowała bowiem imprezę gloryfikującą nazizm oraz rozpalającą waśnie na tle narodowościowym, religijnym i rasowym. O co chodzi? O lekcję historii na temat żołnierzy podziemia niepodległościowego. Ludzi, którzy właśnie z nazizmem walczyli – gen. Nila, rtm. Pileckiego, sanitariuszki Inki, czy mjr. Łupaszki. A kto tę lekcję przygotował? Polka, której rodzinna wieś została spacyfikowana przez nazistów.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.