Noga z gazu

PAP |

publikacja 07.01.2011 13:21

Na drogach w wielu rejonach kraju jest bardzo ślisko - alarmuje policja, apelując do kierowców o ostrożność, "zdjęcie nogi z gazu" i zwracanie szczególnej uwagi na pieszych .

Noga z gazu Henryk Przondziono/Agencja GN Na drogach panują trudne warunki. Policja apeluje o rozwagę za kierownicą

"Na drogach niemal w całym kraju jest ślisko. Wszędzie tam gdzie dotychczas zalegał śnieg, teraz jest lód i prawdopodobnie te warunki nie poprawią się w ciągu najbliższych dni. Dlatego jeśli zdecydujemy się na jazdę samochodem, jedźmy ostrożnie, dostosujmy prędkość do sytuacji na drodze" - powiedział w piątek PAP rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski.

Jak dodał, nawet na odcinkach dróg, które wydają nam się bezpieczne, mogą być oblodzone punkty.

"Wystarczy, że auto podczas jakiegoś manewru, nawet jednym kołem trafi w takie miejsce i straci przyczepność, wpadnie w poślizg" - zaznaczył rzecznik. "W takich warunkach, jakie obecnie panują na drogach, każdy manewr wyprzedzania, wymijania jest bardzo niebezpieczny. Pamiętajmy też, że żaden, nawet najbardziej nowoczesny system hamowania nie uchroni nas przed +szklanką+ na drodze" - powiedział Sokołowski.

Zaapelował też do kierowców, by szczególnie uważali na pieszych i z wyprzedzeniem rozpoczynali hamowanie przed przejściami. "Ślisko jest również na chodnikach, dlatego zejście pieszego z pasów może zajmować mu więcej czasu. W takich warunkach nietrudno też o poślizgnięcie się i upadek, często wprost pod nadjeżdżający samochód" - zaznaczył rzecznik.

Przypomniał, że w okresie zimowym, w sytuacji szybciej zapadającego zmroku, śnieżyc czy zamgleń także widoczność pieszych na drodze jest zdecydowanie mniejsza. "Nie zapominajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Nie przechodźmy przez ulicę w miejscach niedozwolonych, na czerwonym świetle. Nośmy odblaski. Kierowca jadący z prędkością 80 km/h widzi pieszego ubranego na ciemno z odległości 30-40 metrów. Już jeden element odblaskowy powoduje, że pieszego widać z odległości 120-160 metrów" - podkreślił Sokołowski.

Zaapelował też do kierowców, by z wyprzedzeniem sygnalizowali skręty czy zmiany pasów. "Często zapominamy o tym i kierunkowskazy włączamy w ostatniej chwili, tuż przed manewrem. To szczególnie niebezpieczne, gdy z powodu oblodzeń skraca się droga hamowania. Może prowadzić do zderzeń" - dodał Sokołowski.