Matka Boska 0,5 litra

Marcin Jakimowicz

GN 29/2011 |

publikacja 21.07.2011 00:15

Obok zakręcanej figurki na wodę święconą (podpisanej: „Matka Boska 0,5 litra”) leżał trójwymiarowy obraz Jezusa. Ukrzyżowany mrugał. Patrzyłem, czy pomacha nam ręką, ale nie pomachał.

Czy Pan Bóg wymaga dzieła sztuki? Józef Wolny Czy Pan Bóg wymaga dzieła sztuki?

Otaczają nas odpustowe makatki z papieżem przypominającym Frankensteina i religijne gadżety Made in China. Piękno rzeczywiście zbawi świat? A może już jedynie go bawi?

Czy Pan Bóg wymaga dzieła sztuki? Przecież Faustyna, widząc w Wilnie namalowany przez Kazimirowskiego portret Jezusa, rozpłakała się. Syn Boży nie był tak piękny jak w rzeczywistości. Pan Bóg wyraźnie zapowiedział: „nie w piękności farby, ani pędzla jest wielkość tego obrazu”. – Pan Bóg nie wymaga dzieła sztuki – odpowiada ks. Makówka. – Spójrzmy na prosty fakt: ludzie nie pielgrzymują do galerii po to, by paść na kolana przed XVI-wieczną Madonną Rafaela. Pielgrzymują do sanktuariów, w których zazwyczaj nie wiszą arcydzieła. To paradoks. Mapa kultu religijnego nie nakłada się na mapę wybitnych dzieł sztuki. Myślę jednak, że nie można oceniać intencji ludzi modlących się przed kiczowatymi wizerunkami. Nasza sztuka sakralna jest kompromisem.

A okularki z wizerunkami Jezusa? Czy to grzech przeciw drugiemu przykazaniu? – Takie gadżety to przesada – wyjaśnia o. Kozacki. – Chińska fabryka wypuszczająca serię Matek Boskich, czy Janów Pawłów jest nastawiona wyłącznie na zysk. To zwykły biznes i nadużywanie świętych wizerunków. Mogę oceniać producenta takich gadżetów, ale nie mogę wchodzić z butami w motywacje ludzi, którzy to kupują. Bo oni mogą mieć naprawdę czyste intencje, tyle że nie mają ukształtowanego poczucia sacrum. Nie chcę ich sądzić, zniechęcam jednak do używania takich rzeczy. Wiem, jaką siłę promieniowania ma piękno.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.