publikacja 04.08.2011 00:15
Jaka może być sprawiedliwa kara dla wielokrotnego okrutnego mordercy? Masakra w Norwegii sprawiła, że odżyły pytania o karę śmierci.
henryk przondziono
Jaka może być sprawiedliwa kara dla wielokrotnego okrutnego mordercy?
Wiadomość, że sprawcy wielokrotnego okrutnego mordu grozi kara 21 lat więzienia (podobno bardzo komfortowego), wywołuje oburzenie. Norweskie prawo przewiduje taki właśnie najwyższy wymiar kary. Wprawdzie, jak wyjaśniała prasa, po odsiedzeniu tego wyroku można go przedłużać wielokrotnie o kolejne pięć lat, jeśli przestępca jest nadal niebezpieczny dla społeczeństwa. Ale takie „sztukowane” dożywocie wydaje się dziwnym prawnym tworem. Na jakiej podstawie dokona się rozpoznanie, czy zabójca już nikomu nie zagraża? Czy zostanie przeprowadzony kolejny proces? Kto to może wiedzieć, czy na wolności morderca nie zaatakuje po raz kolejny?
Katechizm nie odrzuca całkiem kary śmierci
Uzasadnienie kary śmierci leży więc w katolickiej doktrynie na linii prawa do obrony niewinnego człowieka. Ksiądz Tadeusz Ślipko, jezuita, etyk, zwraca uwagę, że agresor sam stawia swoje prawo do życia poza granicami nienaruszalności, ponieważ ofierze napaści przysługuje prawo odebrania mu życia w obronie swojego życia. Ksiądz Ślipko uważa, że „ze śmiercią ofiary agresji nie schodzi do grobu jej moralne prawo do życia i do jego obrony”. „Ponieważ nie dane było ofierze napaści skorzystać z tego prawa – pisze autor – wobec tego prawo to zezwala państwu jako gwarantowi porządku sprawiedliwości uczynić to w ramach sankcji wymaganej przez sprawiedliwość”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł