PAP |
publikacja 31.03.2025 11:51
Mimo memorandum na ataki na obiekty energetyki, wojska rosyjskie nadal uderzają w infrastrukturę tego sektora na Ukrainie; w obwodzie zaporoskim uszkodzona została linia wysokiego napięcia, a w nocy cały kraj bronił się przed nalotami dronów - poinformowały w poniedziałek rano władze ukraińskie.
Press service of the 24 Mechanized brigade /PAP/EPA
Wojna trwa...
"Uszkodzona została linia wysokiego napięcia oraz budynki na ogródkach działkowych. Takie są następstwa wrogich ataków na obwód zaporoski" - napisał po ostrzałach tego regionu szef władz obwodowych Iwan Fedorow. (https://t.me/ivan_fedorov_zp/17866)
Rosja i Ukraina zgodziły się po niedawnych rozmowach w Arabii Saudyjskiej, że wstrzymają wzajemne ataki na energetykę.
W Charkowie w następstwie nocnych ataków dronów doszło do pożarów, jednak nikt nie ucierpiał. Rosjanie uderzyli tam m.in. w prywatne przedsiębiorstwo; uszkodzone zostały także placówki oświatowe i bloki - podał mer miasta Ihor Terechow. (https://t.me/ihor_terekhov/2277)
Wojska rosyjskie ostrzeliwały również miejscowości w pobliżu linii frontu w obwodzie dniepropietrowskim, chersońskim oraz sumskim.
Ukraińska obrona powietrzna przez całą noc walczyła z dronami. Rosja wysłała nad Ukrainę 131 bezzałogowców uderzeniowych oraz dronów przynęt. Potwierdzono strącenie 57 dronów typu Shahed, a z 45 utracono łączność w wyniku zastosowania środków walki elektronicznej.
Rosjanie użyli także do nocnych ataków dwóch rakiet balistycznych Iskander-M - powiadomiły Siły Powietrzne Ukrainy. Nie podano informacji o skutkach tych ataków. (https://t.me/kpszsu/31711)
Z Kijowa Jarosław Junko
Od redakcji Wiara.pl
Silniejsi uważają, że mają prawo nie respektować porozumień. Sens ich zawierania....