publikacja 15.09.2011 00:15
– Co jest istotą Ducha Świętego, co jest najważniejsze, by móc głosić Dobrą Nowinę? – Miłość! – Otóż nie! – Wiara! – Nie! To pokora? Nadzieja!? – Nie, nie! – krzyczał do kapucynów Kiko Argüello. Więc co? – Gorliwość! Zaległa cisza.
TOMASZ JODłOWSKI
Kiko Arguello, inicjator Drogi Neokatechumenalnej, w czasie spotkania w Krakowie, w klasztorze kapucynów
Widok nieczęsty w kościele: świecki wymachujący rękami, z ochrypłym od krzyku i palenia papierosów głosem poucza 170 duchownych, jak mają głosić Chrystusa. – Musicie mieć ogień, żeby głosić Dobrą Nowinę! Ogień i gorliwość, bo jak nie, to się w ogóle do tego nie zabierajcie. Hiszpan porywa nagle stojący na środku sali krzyż: – Nie gorszcie się! – krzyczy – ale to jest wasze przeznaczenie! Krzyż! Musicie się przybić do krzyża i nawrócić, tu i teraz. Kapucyni biją brawo.
Kiko maluje dalej. W jego prowokacji najbardziej boli prawda. – Bo co oferuje Kościół ateiście? – pyta raz jeszcze. Nic! Nic! Ateista nienawidzi kleru, struktur, nie rozumie teologicznych argumentów, skostniałych formuł, to go nie dotknie.
Wyjść na place
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł