PAP |
publikacja 20.03.2026 08:21
Dużo bardziej niż samochody spalinowe.
Roman Koszowski /Foto Gość
Doładuj
Pojazdy elektryczne po zaledwie kilku latach stają się przestarzałe pod względem zasięgu i prędkości ładowania
Po trzech latach samochody elektryczne tracą na wartości dużo więcej niż porównywalne modele spalinowe, różnica sięga nawet 26 pkt proc. - informuje piątkowa "Rzeczpospolita", powołując się na analizy firmy Carvago.
"Elektromobilność w Polsce, zamiast rozpędzać się nowymi samochodami, zjedzie używanymi elektrykami do garażu. Po sprzedażowym boomie wywołanym zakończonym już programem dopłat, fala e-aut zacznie w niedługim czasie zatapiać rynek wtórny. Bo jak dotąd, na takie pojazdy z drugiej ręki brakuje chętnych, choć używane elektryki tanieją na potęgę" - pisze gazeta.
"Właściciele takich aut mają duży problem z ich sprzedażą. Wynika to nie tylko z małego popytu, ale też ze spadku cen nowych elektryków, które są oferowane z dużymi rabatami, stanowiąc ogromną konkurencję dla samochodów używanych" - powiedział "Rz" Mateusz Szczypka z Suprauto.pl.
Eksperci Carvago przebadali dane ogłoszeniowe z rynku niemieckiego, największego w Europie, biorąc pod lupę pierwotne ceny dziesięciu par porównywalnych modeli samochodów z końca 2022 r. wraz z cenami tych samych używanych aut pod koniec 2025 r. We wszystkich dziesięciu przypadkach model elektryczny stracił na wartości znacznie więcej niż jego spalinowy odpowiednik.
W opinii Dariusza Piwińskiego, dyrektora Carvago Polska, za gwałtownym spadkiem cen samochodów elektrycznych stoją dwa czynniki: ograniczony popyt na rynku wtórnym i szybki postęp technologiczny. Ten drugi czynnik sprawia, że pojazdy elektryczne po zaledwie kilku latach stają się przestarzałe pod względem zasięgu i prędkości ładowania - wskazuje gazeta.