PAP |
publikacja 27.03.2026 18:07
Straty niemal 4-krotnie wyższe niż zyski.
HENRYK PRZONDZIONO /Foto Gość
Jedni zyskują, drudzy....
W 2025 r. 72 proc. klientów rynku Forex poniosło straty - wynika z opublikowanych w piątek danych Komisji Nadzoru Finansowego. Łączne straty inwestorów były niemal czterokrotnie wyższe niż zyski, choć średnia strata spadła, a średni zysk klientów zyskownych wzrósł.
Z opublikowanej analizy wynika, że 72,2 proc. aktywnych klientów zakończyło rok na rynku Forex stratą, podczas gdy zysk osiągnęło 27,8 proc. W ujęciu rok do roku odsetek klientów ponoszących straty nieznacznie wzrósł. Jednocześnie średnia strata przypadająca na klienta spadła do ok. 10 tys. zł z blisko 12 tys. zł rok wcześniej, a średni zysk klientów zyskownych wzrósł do ponad 7 tys. zł z 6,5 tys. zł.
Łączne zyski klientów w 2025 r. wyniosły ok. 740 mln zł, podczas gdy straty sięgnęły blisko 2,7 mld zł. Średni wynik na klienta pozostał ujemny i wyniósł ok. minus 5,2 tys. zł, choć był lepszy niż w 2024 r.
KNF podkreślił, że instrumenty pochodne, w tym Forex, charakteryzują się wysokim ryzykiem inwestycyjnym i są przeznaczone dla osób posiadających odpowiednią wiedzę oraz doświadczenie, które akceptują możliwość utraty całości zainwestowanych środków.
Rynek walutowy, określany jako Forex (od ang. foreign exchange) pierwotnie odnosił się do rzeczywistego rynku wymiany walut określanego jako rynek międzybankowy. Dostęp do tego rynku mają głównie banki (stąd też pojawia się określenie rynek międzybankowy), ale również korporacje międzynarodowe, rządy, banki centralne czy inwestorzy instytucjonalni.
Przedmiotem obrotu na tym rynku są waluty, a także instrumenty pochodne oparte o waluty, najczęściej jednak z dostawą instrumentu bazowego. Powyższe oznacza, iż na międzybankowym rynku walutowym Forex, dochodzi do rzeczywistych transakcji kupna/sprzedaży określonych walut.
Od około 10 lat firmy inwestycyjne działające na terytorium RP, oferują klientom detalicznym dostęp do rynku OTC instrumentów pochodnych (takich, jak kontrakty na różnicę czy opcje) opartych o ceny walut, akcji, indeksów, surowców itd., nazywając ten rynek rynkiem Forex.
UKNF wskazuje, iż nie ma jednej definicji rynku Forex, jednakże należy zaznaczyć, że międzybankowy rynek Forex, a także rynek Forex, do którego dostęp oferują firmy inwestycyjne klientom detalicznym, jest czymś zupełnie innym, z uwagi na różnych uczestników tych rynków oraz inny przedmiot obrotu.
Od redakcji Wiara.pl
Oj naiwni, naiwni. Przecież wzbogacić na tym mają się tylko ci, którzy mają się wzbogacić. Reszta najwyżej przez przypadek.