PAP |
publikacja 16.04.2026 07:53
O godzinie 12 w Katedrze Polowej Wojska Polskiego przy ul. Długiej w Warszawie mszą świętą żałobną rozpoczną się uroczystości pogrzebowe piłkarza i szkoleniowca Jacka Magiery. Drugi trener reprezentacji Polski, który zmarł w piątek w wieku 49 lat, spocznie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
PAP/Adam Warżawa
Magiera zasłabł podczas porannego treningu biegowego. Mimo szybkiej akcji ratunkowej, reanimacji oraz transportu do Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu nie udało się go uratować.
Magiera urodził się w Częstochowie 1 stycznia 1977 roku. Był wychowankiem Rakowa, zadebiutował w ekstraklasie 18 marca 1995 roku w meczu przeciwko Stali Mielec. W Rakowie rozegrał 38 spotkań ligowych, zdobywając osiem bramek. Był mistrzem Europy do lat 16 z 1993 roku. Równolegle studiował historię na Akademii Jana Długosza (obecnie uniwersytet) w Częstochowie. Temat jego pracy magisterskiej to: "Historyczna i heraldyczna emblematyka na podstawie klubów piłkarskich".
Po odejściu z Rakowa Magiera przez dziewięć lat reprezentował Legię Warszawa. W 1997 roku zdobył z nią Puchar Polski i wicemistrzostwo kraju, w kolejnym roku Superpuchar Polski. Potem grał m.in. w Widzewie Łódź i Cracovii.
Pracę trenerską zaczynał jako asystent Jana Urbana w stołecznym zespole, później był samodzielnym trenerem Legii, prowadził też Zagłębie Sosnowiec, reprezentację Polski do lat 20 i 19, a następnie Śląsk Wrocław, z którym wywalczył wicemistrzostwo kraju. Od lipca ubiegłego roku był głównym współpracownikiem Urbana w sztabie drużyny narodowej.
Był bardzo szanowany i lubiany przed kibiców oraz dziennikarzy. Wszechstronnie wykształcony, otwarty w kontaktach z mediami, kulturalny i zawsze przygotowany do wywiadów.
- Śmierć Jacka Magiery to ogromna ludzka tragedia. Nagle odszedł przecież młody człowiek, mąż i ojciec, który na pewno miał głowę pełną pomysłów, nie brakowało mu rodzinnych i zawodowych planów. W tym drugim kontekście to też wielka strata dla polskiego futbolu, bo widziałem w nim przyszłego trenera reprezentacji Polski - powiedział PAP doświadczony szkoleniowiec Bogusław Kaczmarek.
Od piątku wszystkie mecze piłkarskie na szczeblu centralnym w Polsce były poprzedzane minutą ciszy. W szczególny sposób Magierę upamiętnili kibice Legii, którzy przed sobotnim spotkaniem z Górnikiem Zabrze zaprezentowali wielką flagę z wizerunkiem zmarłego trenera oraz odpalili race, które były ułożone w kształt liter J i M, czyli inicjałów Magiery.
Z kolei z inicjatywą upamiętnienia Magiery w rodzinnym mieście wyszło Stowarzyszenie Kibiców "Wieczny Raków". Zmarły ma być patronem wiaduktu w Częstochowie, budowanego obok miejsca, gdzie ma w przyszłości powstać nowy stadion.
Zgodnie z prośbą rodziny msza święta żałobna odbędzie się bez udziału kamer i fotoreporterów.