GOSC.PL |
publikacja 04.05.2026 12:00
W rocznicę wyboru papież Leon XIV odwiedzi Pompeje i Neapol – miejsce głębokiej wiary, ale też społecznych napięć i wpływów mafii. To pielgrzymka na teren, który od lat stawia Kościołowi trudne wyzwania.
unsplach
Neapol.
8 maja papież Leon XIV uda się do sanktuarium w Pompejach, a następnie do Neapolu, gdzie spotka się z wiernymi na Piazza del Plebiscito – jednym z największych placów we Włoszech. Jak podaje Vatican News, będzie to wizyta o szczególnym znaczeniu.
Neapol od lat uchodzi za miasto kontrastów – z jednej strony głęboka religijność, z drugiej bieda, napięcia społeczne i silne wpływy mafijnej camorry. Ta struktura przestępcza, działająca w regionie Kampanii od ponad dwóch stuleci, pozostaje jednym z największych wyzwań dla lokalnej społeczności.
Komentatorzy zastanawiają się, czy papież – podobnie jak jego poprzednicy – odniesie się do problemu mafii. Tym bardziej że jej ofiarami padali również kapłani, którzy sprzeciwiali się przemocy i mentalności przestępczej.
Jednym z najbardziej znanych jest ks. Peppe Diana, zamordowany w 1994 roku w zakrystii, gdzie przygotowywał się do Mszy św. Wcześniej wzywał wiernych do sprzeciwu wobec „omerty”, czyli zmowy milczenia wobec przestępstw. Podobny los spotkał ks. Pino Puglisiego, który zginął w Palermo za pracę z młodzieżą i walkę z wpływami mafii.
Kościół od lat jasno potępia działalność mafijną. Jan Paweł II w 1993 roku w Agrigento apelował do mafiosów: „Nawróćcie się”. Benedykt XVI nazywał mafię drogą ku śmierci, a Franciszek wielokrotnie podkreślał, że mafiosi są „ekskomunikowani”.
Wizyta Leona XIV wpisuje się w tę linię nauczania. To nie tylko pielgrzymka do sanktuarium, ale także obecność Kościoła w miejscu, gdzie wiara mierzy się z realiami przemocy, niesprawiedliwości i strachu.