PAP |
publikacja 20.05.2026 20:13
Konserwatyści, z których inicjatywy odbyła się w środę w Parlamencie Europejskim w Strasburgu debata na temat ETS, opowiadali się za wyjściem z unijnego systemu handlu emisjami. Europosłowie KO przekonywali, że ETS wymaga głębokiej reformy.
Roman Koszowski /Foto Gość
Węgiel
Jedno ze źródeł imisji CO2. Bardzo niektórym gospodarkom potrzebne
Według Patryka Jakiego państwa członkowskie powinny wycofać się z unijnego systemu ETS, bo ten generuje zbyt wysokie ceny energii i uderza w konkurencyjność unijnej gospodarki. - Od kiedy wprowadziliście ETS ceny energii dla przeciętnej rodziny w Europie wzrosły prawie dwukrotnie, a dla przemysłu wzrosły o 100 proc. Przecież to jest kpina! Mamy najdroższą energię na świecie, a do tego katastrofę przemysłową i gospodarczą - mówił europoseł PiS podczas debaty.
Jeszcze w przeddzień debaty, europosłanka PiS Anna Zalewska przekonywała, żeby nie wierzyć zapowiedziom Komisji Europejskiej, która w lipcu zamierza przedstawić plan reformy unijnego systemu handlu emisjami. - Nie wierzcie i nie słuchajcie tego, co mówi Komisja, a szczególnie pani przewodnicząca, że ona ma zamiar coś reformować w ETS-ie - mówiła europosłanka. Jak podkreśliła, jej ugrupowanie mówi stop ETS. - Mówimy, że będziemy z ETS wychodzić i będziemy zachęcać do tego inne kraje - powiedziała.
Z kolei delegacja KO-PSL zapowiedziała, że będzie wnioskować o bardzo głęboką reformę systemu ETS oraz rezygnację z systemu ETS2 obejmującego transport drogowy oraz budynki i przyznała, że grupa EPL już rozmawiała na ten temat z komisarzem UE ds. klimatu Wopke Hoekstrą. - Jesteśmy za głęboką zmianą w ramach ETS1 i za rezygnacją lub odłożeniem w czasie wdrożenia ETS2 - powiedział szef delegacji Andrzej Halicki.
Europoseł Borys Budka przyznał, że polityka klimatyczna UE była pisana w zupełnie innych realiach, a teraz w obliczu wojny w Ukrainie i konfliktu w Zatoce Perskiej ceny energii są niestabilne co osłabia konkurencyjność Europy. - Dlatego mówimy o realnych instrumentach dla europejskiej gospodarki. O tym, by system ETS został zrewidowany tak, by ceny energii mogły rzeczywiście być konkurencyjne - powiedział Budka.
Na lipiec Komisja zapowiada zmiany w dyrektywie ETS, która ma przygotować system na kolejną dekadę. Komisja Europejska została poproszona o wprowadzenie zmian w systemie ETS przez przywódców UE na szczycie 19 marca. Zabiegali o to liderzy ponad 10 państw członkowskich, w tym Polski, Włoch, Austrii, Belgii, Czech, Węgier i Grecji.
Ze Strasburga Jowita Kiwnik Pargana