Polski system ochrony zdrowia działa jak organizm, który atakuje własne komórki

PAP |

publikacja 23.05.2026 08:47

Samo zwiększanie nakładów nie uzdrowi systemu.

Polski system ochrony zdrowia działa jak organizm, który atakuje własne komórki Tomasz Gołąb /Foto Gość

System zaczyna przypominać organizm dotknięty chorobą autoimmunologiczną - powiedziała PAP Anna Gołębicka, członkini Rady NFZ. Ekspertka podkreśliła, że - bez przebudowy zasad finansowania i organizacji leczenia - samo zwiększanie nakładów nie uzdrowi ochrony zdrowia.

- Polski system ochrony zdrowia nie działa dziś jak jeden organizm, lecz jak zbiór rywalizujących ze sobą segmentów - oceniła ekonomistka i członek Rady NFZ Anna Gołębicka. W rozmowie z PAP wskazała, że pacjent "odbija się od kolejnych ścian", a kolejne grupy systemu walczą przede wszystkim o własne interesy.

Zdaniem ekspertki największym problemem ochrony zdrowia jest brak spójności między poszczególnymi częściami systemu. Jak podkreśliła, osobno funkcjonują podstawowa opieka zdrowotna, ambulatoryjna opieka specjalistyczna i szpitalnictwo, które są inaczej finansowane i rozliczane.

- Pacjent staje się w tym systemie czymś w rodzaju kuli bilardowej - odbija się od kolejnych ścian i bardzo trudno jest mu trafić na ścieżkę rzeczywiście kompleksowego leczenia - powiedziała PAP Gołębicka.

Ekspertka oceniła, że system ochrony zdrowia przypomina dziś "zbiór plemion" walczących o wpływy, kontrakty i bezpieczeństwo finansowe. - Lekarze przeciw lekarzom, POZ przeciw szpitalom, publiczni przeciw prywatnym - wyliczyła.

Według niej przeciążenie systemu wzmacnia konflikty między poszczególnymi grupami. - Cały system zaczyna przypominać organizm dotknięty chorobą autoimmunologiczną - jego komórki walczą same ze sobą zamiast skupić się na pacjencie - zaznaczyła.

Gołębicka wskazała, że samo zwiększanie nakładów na zdrowie nie rozwiąże problemów. Jak podkreśliła, bez uporządkowania procesów, odpowiedzialności i modelu organizacyjnego "dosypywanie pieniędzy" może jedynie utrwalać istniejące dysfunkcje.

W rozmowie z PAP ekspertka krytycznie oceniła także obecny model finansowania świadczeń i mechanizm podwyżek dla medyków. Zwróciła uwagę, że najlepiej wynagradzane są procedury wysokospecjalistyczne, podczas gdy oddziały internistyczne, geriatria czy psychiatria nadal mają problemy kadrowe.

Jej zdaniem wyzwaniem nie jest już wyłącznie liczba lekarzy, lecz efektywne wykorzystanie ich czasu pracy. Duża część obowiązków - jak podkreśliła - mogłaby zostać przejęta przez systemy cyfrowe i rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji.

Gołębicka uważa, że cyfryzacja może być jednym z nielicznych realnych "światełek w tunelu" dla ochrony zdrowia. AI mogłaby wspierać m.in. zarządzanie kolejkami, analizę badań i prowadzenie pacjenta przez system.

Ekspertka ostrzegła jednocześnie, że atmosfera w ochronie zdrowia staje się coraz gorsza. - Mam wrażenie, że jesteśmy na bardzo niebezpiecznej ścieżce, ten system przypomina "dziki zachód", gdzie wszyscy walczą ze wszystkimi i nikt nikomu nie ufa - oceniła.

Mira Suchodolska 

Od redakcji Wiara.pl

Tak, system „ochrony zdrowia”, nie „służba zdrowia”...