PAP |
publikacja 24.05.2026 12:57
Druga w ciągu tygodnia osoba zginęła w niedzielę w Australii wskutek ataku rekina. Mężczyznę udało się podjąć z wody u wybrzeży stanu Queensland, lecz zmarł wkrótce po przewiezieniu na brzeg.
Albert kok / CC-SA 3.0
Rekin tygrysi
Cytowany przez stację ABC rzecznik policji poinformował, że mężczyzna został zaatakowany przez rekina, kiedy pływał w rejonie Kennedy Shoal - płytkiej rafy koralowej znajdującej się ok. 50 km od lądu. Obszar ten cieszy się popularnością wśród miłośników wędkarstwa rekreacyjnego i nurkowania.
Ataki rekinów są rzadkie, ale dochodzi do nich czasem na rafach i ławicach wzdłuż wybrzeża Queensland, stanu położonego na północnym wschodzie Australii. Nie wiadomo, do jakiego gatunku należał atakujący rekin.
Do wypadku doszło zaledwie tydzień po tym, jak w ataku rekina zginął mężczyzna w pobliżu wyspy Rottnest u wybrzeży stanu Australia Zachodnia.