PAP |
publikacja 24.05.2026 18:44
"Nie potrzebujemy pojednania, wracajcie do Rzeszy".
MARTIN DIVISEK /PAP/EPA
Protest przeciwko zjazdowi sudeckich Niemców
Co najmniej cztery tysiące osób zebrało się w niedzielę w Brnie w południowo-wschodnich Czechach, aby zaprotestować przeciwko odbywającemu się tam zjazdowi sudeckich Niemców. Przemawiał m.in. były prezydent Czech Milosz Zeman, który powiedział, że Niemcy sudeccy byli integralną częścią ruchu nazistowskiego.
Podczas wiecu Zeman przypomniał, że w ostatnich wyborach międzywojennych w czechosłowackich Sudetach ludzie licznie głosowali na partię niemiecką. - Organizację Niemców Sudeckich założyli byli naziści i przez cały czas występowali przeciwko czeskim interesom narodowym - powiedział były prezydent.
Podkreślił, że "potwornością jest, iż zjazd odbywa się w Brnie". Do zebranych zaapelował, aby w zbliżających się wyborach nie głosowali na polityków, którzy wyrazili zgodę na jego organizację w tym mieście.
Eurodeputowana z Komunistycznej Partii Czech i Moraw Katerzina Koneczna pokazała kartkę z symbolicznym rachunkiem za straty w czasie niemieckiej okupacji. - Jak zapłacicie, to uwierzę, że o pojednaniu myślicie poważnie - stwierdziła.
Politycy ze współtworzącej koalicję rządową partii Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD) zarzucali Niemcom sudeckim, że podważają suwerenność Republiki Czeskiej i jej porządek prawny. Uczestnicy protestu skandowali także m.in. "Nie potrzebujemy pojednania, wracajcie do Rzeszy".
Protest przeciwko zjazdowi zorganizowała w historycznym centrum Brna inicjatywa o nazwie "Obrona Narodu 2", która nawiązuje do nazwy antyhitlerowskiego ruchu czechosłowackich oficerów z 1939 r. Ziomkostwo obradowało na odległych od centrum o dwa kilometry terenach wystawowych, na które postronne osoby nie miały wstępu.
Niedziela była najważniejszym dniem zjazdu, tego dnia przemawiał m.in. premier Bawarii Markus Soeder. - Zaproszenie do Brna ma znaczenie historyczne, to naprawdę wyjątkowa chwila. Ludzie doświadczyli wielkich represji i nieludzkiego traktowania w okresie nazizmu. Z drugiej strony doszło tu również do wypędzenia. Obie strony przeżyły straszne rzeczy - podkreślił polityk z landu, do którego po wojnie trafiło najwięcej Niemców z Czechosłowacji. Czechów zaprosił na kolejny zjazd Ziomkostwa do Monachium.
W niedzielę przyznano najważniejsze wyróżnienie Ziomkostwa - nagrodę Karola IV. Jej laureatem został 90-letni były dysydent, dramaturg i polityk, były przewodniczący izby poselskiej czeskiego parlamentu Milan Uhde, który wspierał organizację zjazdu w Brnie. Ten zwolennik pojednania z Niemcami stracił w czasie wojny 18 członków rodziny.
Na zakończenie zjazdu odegrano hymny Czech, Bawarii, Niemiec i Europy.
Z Brna Piotr Górecki