GOSC.PL |
publikacja 27.05.2026 08:27
Trzy osoby zostały zatrzymane w związku z serią fałszywych alarmów, które doprowadziły do interwencji służb m.in. w domach polityków i osób publicznych. Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński poinformował, że wobec jednej osoby zastosowano areszt, a śledczy pracują nad ustaleniem sprawcy alarmu dotyczącego mieszkania matki prezydenta Karola Nawrockiego.
PAP/Wojtek Jargiło
Minister Marcin Kierwiński.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował w środę, że trwa śledztwo dotyczące fałszywych alarmów, po których służby interweniowały m.in. w domach polityków i osób publicznych.
W rozmowie z TVN24 szef MSWiA przekazał, że dotychczas zatrzymano trzy osoby. – Wobec jednej osoby zastosowano już areszt, wobec drugiej skierowano wniosek aresztowy. Trzecia osoba została zatrzymana niedawno – powiedział minister. Zapowiedział również kolejne zatrzymania i przeszukania.
Jak wyjaśnił, sprawa dotyczy m.in. incydentów związanych z domami prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, redaktora naczelnego Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza oraz historyka Sławomira Cenckiewicza.
Według Kierwińskiego zatrzymani to osoby około dwudziestego roku życia, które miały już wcześniej problemy z prawem. Minister zaznaczył, że działali wspólnie, a jedną z ich motywacji mogła być chęć zdobycia rozgłosu w internecie. – Ta motywacja jest bardzo mocna wśród tych ludzi – stwierdził szef MSWiA, dodając jednocześnie, że zatrzymani mieli również określone sympatie polityczne.
Minister poinformował, że śledczy intensywnie pracują także nad ustaleniem osoby odpowiedzialnej za fałszywy alarm dotyczący mieszkania matki prezydenta Karola Nawrockiego. – Z dużym prawdopodobieństwem mogę powiedzieć, że namierzymy osobę, która stoi za tym zgłoszeniem – zapowiedział.
Jak wyjaśnił Kierwiński, fałszywy alarm został wysłany za pośrednictwem internetowej bramki SMS, którą może wykupić każdy użytkownik. Śledczy analizują obecnie kolejne etapy działania sprawców, ustalając, kto zakupił usługę i wysłał wiadomość.
Szef MSWiA podkreślił, że służby od początku traktowały sprawę bardzo poważnie ze względu na charakter zgłoszeń oraz zagrożenie, jakie fałszywe alarmy stwarzają dla bezpieczeństwa publicznego.
źródło: PAP /kb