Leon XIV podczas lotu do Hiszpanii: Papież jest za wszystkimi klubami, Prevost za Realem Madryt

PAP/KAI

PAP |

publikacja 06.06.2026 11:22

Papież Leon XIV powiedział dziennikarzom w sobotę podczas lotu z Rzymu do Madrytu, że jest szczęśliwy i zadowolony z podróży apostolskiej do Hiszpanii. W rozmowie z prasą odniósł się do wielu tematów, w tym do wojen w Ukrainie i Libanie, a także do sprawy pedofilii w Kościele.

Leon XIV podczas lotu do Hiszpanii: Papież jest za wszystkimi klubami, Prevost za Realem Madryt PAP/EPA/VATICAN MEDIA HANDOUT

Pozdrawiając dziennikarzy w samolocie, papież zaznaczył po hiszpańsku, że to pierwsza od dłuższego czasu papieska wizyta w Hiszpanii. Poprzednio kraj ten odwiedził Benedykt XVI w 2011 roku. Leon XIV dodał, że sam wcześniej odwiedził Hiszpanię wiele razy.

Leon XIV powiedział, że jego podróż apostolska będzie okazją, by "przyjąć entuzjazm, jaki wyrażają młodzi ludzie". Dodał, że przesłanie Kościoła jest dla wszystkich.

Podczas rozmów z dziennikarzami odniósł się do sprawy pedofilii w Kościele. Zaznaczył, że jako biskup w Peru bardzo pracował nad tym problemem i zapewnił, że będzie kontynuował tę pracę.

Podkreślił, że spotka się w czasie wizyty w Hiszpanii z ofiarami nadużyć. Jak zaznaczył, "ta rana jest wciąż otwarta".

Leon XIV wyraził też zaniepokojenie sytuacją w Ukrainie; od 2022 roku trwa tam rozpętana przez Rosję wojna. - Trzeba znaleźć rozwiązanie - apelował.

W sprawie Libanu, na którego terytorium trwa konflikt zbrojny między Izraelem a proirańskim ugrupowaniem Hezbollah, papież powiedział, że jest w kontakcie z tamtejszymi przywódcami religijnymi, a sytuacja jest bardzo złożona.

Leon XIV został też zapytany, czy będzie kibicował reprezentacji USA podczas piłkarskich mistrzostw świata. Odpowiedział twierdząco, zastrzegając, że nie wie, ile meczów będzie mógł obejrzeć.

Zapytany, czy kibicuje piłkarskiemu klubowi Barcelona, czy Realowi Madryt odparł: - To łatwe. Papież jest za wszystkimi klubami, Prevost za Realem Madryt.

Papież ponownie zaprzeczył moralnemu uzasadnieniu wojny prowadzonej przez Izrael i Stany Zjednoczone przeciwko Iranowi. Odpowiadając na pytania dziennikarzy na ten temat, powiedział: „Myślę, że zostało to już jasno powiedziane: nie ma tam wojny sprawiedliwej”. Odnosząc się do fundamentalnej kwestii współczesnego stosowania doktryny Kościoła o „wojnie sprawiedliwej”, która zasadniczo sięga późnej starożytności, papież zauważył: „Problem polega na tym, że teoria wojny sprawiedliwej ma setki lat. Nie przewidziała nawet broni i siły niszczącej, którymi ludzkość dysponuje dzisiaj”.

Wiceprezydent USA J.D. Vance podkreślił niedawno, że obecna wojna z Iranem jest wojną sprawiedliwą. Prezydent Donald Trump wielokrotnie powtarzał, że wojna jest konieczna, aby uniemożliwić Iranowi zdobycie broni jądrowej.

Leon XIV poruszył również ważne kwestie społeczne i kościelne. Określił problem nadużyć seksualnych jako „ranę, która pozostaje otwarta”. Zapowiedział, że spotka się z ofiarami podczas swojego pobytu, ale zaznaczył, że nie jest możliwe przyjęcie wszystkich poszkodowanych, którzy by tego chcieli.

Wizyta w Niemczech w ramach przygotowań

Papież Leon XIV uczy się niemieckiego, przygotowując się do ewentualnej wizyty w Niemczech. „Uczę się niemieckiego późno w nocy; w ciągu dnia praktycznie nie mam na to czasu” – wyjaśnił w rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA Zapytany, czy planowana jest podróż do Niemiec, papież odpowiedział twierdząco, ale dodał, że przygotowania nie są jeszcze ściśle określone.

Papież już wielokrotnie publicznie posługiwał się językiem niemieckim. W miniony piątek, na przyjęciu dla studentów niemieckich bractw studenckich, przeprosił za swoje spóźnienie, odnosząc się do niemieckiej punktualności, i dodał po niemiecku: „Jestem obcokrajowcem!”.

Bad Bunny i Real Madryt

Z błyskiem w oku papież przyznał dziennikarzom, że jego wizyta w Hiszpanii wiąże się z konkurencją ze strony portorykańskiej gwiazdy muzyki, Bad Bunny'ego, który w tym samym czasie co on daje dwa koncerty w Madrycie. Powiedział, że wielu młodych ludzi prawdopodobnie wybrałoby właśnie tego muzyka, gdyby stanęli przed wyborem: „Bad Bunny czy Papież”.

Jednocześnie papież wyraził przekonanie, że w planowanych wydarzeniach liturgicznych weźmie udział również duża liczba osób. „A to o czymś świadczy” – dodał. Wielu młodych dorosłych dorastało bez duchowego wymiaru, odczuwało brak sensu i celu oraz poszukiwało czegoś, „co wykracza” poza sferę duchową. Jego wizyta może pomóc „obudzić w nich coś, czego sami jeszcze nie potrafią nazwać”.